PROJEKT XIII – 2021 – Maska (EP)

Projekt XIII

1. Intro
2. Maska
3. Průvodkyně Temnotou
4. Proroctví
5. Nevěsta Bez Not

Rok Wydania: 2021
Wydawca: Projekt XIII
https://www.facebook.com/projektxpil


To tylko maska, sztuki podstęp nowy –
Ta twarz, co wyszukanym uśmiechem porywa.
Oto  ściągnięte bólem straszliwym oblicze,
Oto prawdziwa głowa i oto twarz żywa
Za rysy tamtej maski kryje się zwodnicze
(Charles Baudelaire, „Maska”, tłum. Jan Opęchowski)

Nie przypadkiem pojawia się tutaj fragment wiersza tego właśnie francuskiego poety. Jego dekadenckie utwory, podobnie zresztą jak i na przykład opowiadania Edgara Allana Poe, nieraz już bywały inspiracją dla twórców z kręgu rocka gotyckiego. Warto tutaj przypomnieć chociażby nieśmiertelne „Kwiaty zła”, które swego czasu ubrał w niepokojące dźwięki Petr Štěpán, lider czeskiej grupy XIII. Století. Tym razem jednak Baudelaire’em zainspirował się inny Czech, Matěj Lipský, do niedawna wokalista gotyckiego Bratrstva Luny. Postanowił on stworzyć własny zespół, Projekt XPIL, który następnie został przemianowany na Projekt XIII. Wydał on właśnie EPkę, zatytułowaną „Maska”, która zawiera pięć utworów. Lipskýemu, który śpiewa, gra na gitarze basowej oraz gitarach towarzyszą: Tomaš „Kobzey” Kašpar (na co dzień za perkusją w Bratrstvie Luny) oraz grający na klawiszach Daniel Kroft. W jakim zatem kierunku podąża Matěj po odejściu z Księżycowego Bractwa? Czas się o tym przekonać.

Na start mamy kilkuminutowe „Intro”, czyli dość intrygujące efekty klawiszowe, w których punktem kulminacyjnym jest ciekawa melodyjka grana na cymbałkach. Następnie płynnie przechodzimy do numeru dwa, którym jest kompozycja tytułowa, „Maska”. Tu gitara kojarzy mi się troszkę z utworem „Ewa i Adam” naszego Closterkellera. Głos Lipskýego w refrenie jest dość ciekawy, niski – ciekawie brzmią nałożone na siebie różne jego barwy. Warto zwrócić uwagę na fajną grę gitar oraz efekciarskie fragmenty na klawiszach.

Numer trzy to „Průvodkyně temnotou”.  Na otwarcie mamy tutaj genialny werbelek idealnie współbrzmiący z gitarą basową. Tym razem wokalista śpiewa tutaj spokojnie, nieco melancholijnie. Bardzo melodyjnie za to robi się w refrenie. Co prawda gitary są lekko wycofane, ale tutaj klimat robi coś zupełnie innego, bo właśnie ten bas i perkusja, a całość spina delikatna gra na klawiszach. W drugiej części kawałka znajdziemy także rockowe mocne riffy okraszone dość nowoczesnymi klawiszami.

Przedostatni utwór to „Proroctví”, jak dotąd najbardziej rockowy ze wszystkich. Może kojarzyć się nieco z zapomnianą czeską kapelą Dorian, w której udzielał się basista XIII. Století, Martin Soukup. W przypadku tej kompozycji na wyróżnienie zasługują bardzo niespokojne klawisze.

I na zakończenie cover. Xpil wziął na warsztat kompozycję legendarnej Trzynastki – sięgamy po album „Nosferatu”, numer trzy na krążku, a więc „Nevěsta temnot”. Aby odróżnić ją trochę od oryginału tytuł zmieniono na „Nevěsta bez not”. I jak wyszło? Hmm, niestety… nijak. W stosunku do oryginału mocno przyspieszono tempo. Spowodowało to wrażenie, że kompozycja została nagrana w dziwnym pośpiechu, jakby za drzwiami studia stali już muzycy Bratrstva Luny, by zakończyć nagrywanie swego „Clamare”, na którym Matěj miał pierwotnie zaśpiewać.

Tak oto mija kilka chwil z Projektem XIII. Myślę, że warto zaczekać, aż „Maska” w pełni zostanie pokryta dźwiękami i pokaże swoje pełne oblicze. Na razie jest bowiem więcej niż obiecująco, ja zaś z pewnością zostałem tymi kilkoma fragmentami odpowiednio zaintrygowany.

Mariusz Fabin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *