Płyta miesiąca – listopad 2025

W końcówce listopada, redakcyjne grono dopadła dolegliwość, którą by można nazwać mianem „Curse of Dark Horse Prophet”. Stan ten sprawił, że nie wszyscy  potrafili cieszyć się jesiennymi, listopadowymi muzycznymi nowościami, a co dopiero wybrać tą najlepszą. Najodporniejsi na jesienne stany depresyjne wyłonili jednak swoich faworytów.


BAiKA – Czas końca złudzeń.

Piotr Banach skończył 60 lat, ale nie zamierza odcinać kuponów od swojej bogatej kariery i nadal tworzy świetne utwory. Najnowsza propozycja duetu BAiKA pokazuje to w 100 procentach.

Robert Dłucik


Agnostic Front – Echoes of Eternity

Najpierw Biohazard, teraz Agnostic Front – solidny hardcore znów w natarciu i dobrze, bo ostatnimi czasy, w tej dziedzinie jest słabo, a złote czasy tej sceny niestety już dawno minęły. Nowojorczycy pod wodzą Mireta i Stigmy powrócili z doskonałą, energiczną płytą, udowadniając, że stare wygi wiąż mają wiele do powiedzenia, mimo wielu lat na karku i odcinania kuponów od bycia „ojcami chrzestnymi hardcoru”. Mocny i zadziorny „Echoes In Eternity”, pokazuje, że Agnostic Front nie zatrzymuje się w miejscu i wciąż zasługuje na miano jednego z najlepszych zespołów na świecie.

Robert Cisło


Spocks Berard – The Archaeoptimist

Co prawda była w tym roku płyta Pattern-Seeking Animals, ale jak dla mnie to tylko namiastka Spock’s Beard. Cieszy mnie, że po siedmiu latach zespół powraca do gry. Na nowej płycie serwują nam solidną dawkę prog rocka, takiego jaki prog talibowie lubą najbardziej: z soczystymi długasami mieniącymi się zwrotami muzycznej akcji, z krociami gitarowych i klawiszowych motywów i charakterystycznym, przednim wokalem Teda Leonarada.

Marek Toma


THY DISEASE – United We Fall

Rzadko zdarza się, by już na wstępie urzekło mnie rodzime wydawnictwo, a tak właśnie stało się za pośrednictwem premierowego albumu THY DISEASE. Zespół powrócił w odświeżonej formie, również graficznej, o czym świadczy m.in. zmienione logo (wg mnie najlepsze w dotychczasowej karierze). Całość prezentuje się naprawdę wyśmienicie, magnetycznie. Wydawnictwo zostało dopracowane praktycznie pod każdym względem, a do tego posiada nietuzinkowy klimat, również za sprawą mrocznej okładki. Album powinien przyciągnąć do siebie szerokie grono fanów, zwłaszcza tych lubujących się w bardziej drapieżnych odmianach metalu. Mocna pozycja!

S!X


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *