PHIDEAUX – 2007 – Doomsday Afternoon

Phideaux - 2007 - Doomsday Afternoon

Act One:
1. Micro Softdeathstar (11:17)
2. The Doctrine of Eternal Ice (Part One) (3:01)
3. Candybrain (4:06)
4. Crumble (2:55)
5. The Doctrine of Eternal Ice (Part Two) (8:08)

Act Two:
6. Thank You For The Evil (9:18)
7. A Wasteland Of Memories (2:22)
8. Crumble (2:55)
9. Formaldehyde (8:17)
10. Microdeath Softstar (14:40)

Rok Wydania: 2007
Wydawca: Bloodfish Media


To artysta niezwykły, potrafi zahipnotyzować swoimi muzycznymi dźwiękami jak mało kto, ot taki muzyczny Copperfield. Mnie akurat jego muzyczne triki odpowiadają, a jego wokal w połączeniu z niepozbawioną pewnego patosu muzyką przysparza wiele pozytywnej energii. Wokal bez wątpienia intrygujący, ma w swojej barwie taką hipnotyzującą moc, taką jaką miał chociażby „szalony diament” – Syd Barrett (wiadomo w jakiej ekipie), no jeszcze jedno porównanie, również różowe lecz bardziej współczesne – Edward Ka-Spel (The Legendary Pink Dots). W kreowanym przez Phideaux muzycznym świecie można doszukać się pewnego klimatu jaki emanował w muzyce, która w latach siedemdziesiątych wytyczała nowe szlaki, muzyce niezwykłej, owiniętej dymkiem psychodelii.

Ten żyjący za oceanem multi-instrumenalista ma na swoim koncie dosyć sporą kolekcję krążków, ich liczbę określa tytuł jego nowego dzieła – „Number Seven” który lada dzień ujrzy światło dzienne. Znając wcześniejszy dorobek artysty, jestem przekonany że będzie to szczęśliwą siódemka, która z pewnością można zakupić „w ciemno”, ja przynajmniej z pewnością to uczynię.

Oczekiwanie na wspomnianą siódemkę umila mi tymczasem poprzednie dzieło Phideaux – „Doomsday Afternoon”. Powiem szczerze że obok muzyki zawartym na tym albumie nie można przejść obojętnie, urzeka i długo trzyma w swych hipnotycznych szponach., aby wrócić do rzeczywistości może nie pomóc nawet policzenie do trzech i głośne klaśnięcie w dłonie.
Na albumie tym wokalizy Phideaux wspomagane są niejednokrotnie żeńskimi głosami: Ariel Farber, Valerie Gracious, Linda Ruttan Moldawsky, Molly Ruttan. Płyta naszpikowana jest licznymi motywami pełnymi lirycznych klawiszowych odlotów, charakteryzuje ją również niezwykle symfoniczny rozmach, dzięki bogatemu instrumentarium: oprócz pianina, przez liczne wiolonczele i flety oraz zaangażowanie grupy muzyków odpowiedzialnych za „orkiestracje” (skrzypce, altówki, waltornie, trąbki, oboje…)

W kwestii „fabularnej” , „Doomsday Afternoon” to druga część trylogii z licznymi odniesieniami do literatury science fiction. Trylogię zapoczątkowała wcześniejsza, wydana w 2006 roku płyta „The Great Leap”. Druga odsłona podzielona jest na dwa akty stanowiące praktycznie jedną wielką suitę. Dzieło to powinno być więc prawdziwą gratką nie tylko dla miłośników psychodelii ale również dla zwolenników muzycznych podróży Arjena Lucassena.

8,5/10

Marek Toma

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *