1. Euroblast (7:10)
2. Typewriter II (6:11)
3. Der Saxdiktator (8:41)
4. Mahna Mahna (2:37)
5. Smoochy Borg Funk (6:12)
6. FrantiK Nervesaw Massacre (7:42)
7. Shunyai/Intro (2:05)
8. Shunyai (8:26)
9. Pink Panther (6:20)
Rok wydania: 2015
Wydawca: Gentle Art of Music
http://www.panzerballett.de/news.html
Nie mogłem się oprzeć, aby zacząć od cytatu, którym kończyłem recenzje poprzedniej płyty Bawarczyków: „jest to pierwszy zespół, który gra muzykę XXI wieku”! Tak twierdzi wybitnego jazzowy muzyk Randy Brecker. Na temat muzycznych kwalifikacji ekipy tworzącej Panzerballet pisałem już przy okazji wspomnianej recenzji, więc może tylko nadmienię, że nie są to amatorzy.
Na swojej najnowszej piątej, już z płycie studyjnej, wydanej jak poprzednio pod skrzydłami Gentle Art of Music, nadal dają upust swoim największym muzycznym fascynacjom, a mają zasadniczo dwie: jazz i metal, a jeśli nie można się zdecydować, którą wybrać, najlepiej połączyć obie. Co prawda łączenie tych wydawałoby się skrajnych stylów muzycznych, to żadne novum, jednak Panzerballett robi to w taki sposób, jaki nie robi tego nikt inny. Przykładowo niedawno ukazała się płyta norweskiej formacji Shining, już sam jej tytuł – „International Blackjazz Society” świadczy o podobnych zapatrywaniach muzycznych Norwegów i Niemców. Ważnym instrumentem wpływającym na muzyczny klimat, w przypadku obu tych zespołów jest saksofon. Shining brzmi jednak czasami bardziej metalowo, czasami bardziej jazzowo. Panzerballett miesza owe style muzyczne niczym blender, w jednolitą masę, pożywną i wyrazistą niczym dyniowa zupa krem. Te dwa muzyczne byty przenikają się tutaj kompletnie, tworząc jednolitą formę.
Panzerballett oprócz tworzenia własnych kompozycji, lubi brać na warsztat znane standardy i tematy muzyczne, przerabiając je w sposób bardzo inteligentny i dowcipny na własna modłę. Rezultat tych działań można porównać do oryginalnej przeróbki kompozycji „Master of Puppets” przez naszą, rodzimą Osadę Vida. Bawarczycy tym razem sięgnęli m.in. po: „Mahna Mahna” Piero Umilianiego, czy znany motyw muzyczny z „Różowej pantery”.
Nie wiem jak ten wirtuozersko doskonały, oryginalny i nieco szalony muzyczny świat smakuje na żywo. Tegoroczna trasa koncertowa zespołu obejmuje wiele niemieckich miast, a także stolicę Austrii i Francji. Wierzę jednak, że Panzerballett zawita kiedyś również do Polski, abyśmy mogli się o tym przekonać.
8,5/10
Marek Toma

















































