01 Some Skunk Funk (Feat. Randy Brecker)
02 Mustafari Like Di Carnival
03 Giant Steps
04 Zehrfunk
05 (I’ve Had) the Time of My Life
(Feat. Conny Kreitmeier & Ron Van Lankeren)
06 Vulgar Display of Sauerkraut
07 The Ikea Trauma (Feat. Mattias ”ia” Eklundh)
08 Take Five
Rok wydania: 2012
Wydawca: Gentle Art of Music
http://www.panzerballett.de/
Panzerballett pochodzi z Monachium, powstał w 2004 roku i ma już na
swoim koncie cztery płyty studyjne. Ta najnowsza, „Tank Goodness”,
wydana została przez należącą do RPWL wytwórnię Gentle Art of Music.
Monachijski kwintet nie jest żadną gromadką licealistów, bawiących się w
robienie hałasu w piwnicznej kanciapie, to wykwalifikowani muzycy pełną
gębą! Liderem grupy jest gitarzysta, kompozytor i aranżer Jan Zehrfeld.
Studiował gitarę jazzową na Uniwersytecie Muzyki i Sztuki Dramatycznej w
Grazu (Austria), w Akademii Sibeliusa w Helsinkach (Finlandia), w
Richard Strauss Konserwatorium w Monachium (Niemcy). Josef Doblhofer
(drugi gitarzysta), studiował w Bruckner-Konservatorium Linz (Austria).
Koncertował m.in: z Ianem Paicem z Deep Purple. Alexander von Hagke
(saksofon), studiował grę na saksofonie i klarnecie w Monachium oraz w
Nowym Jorku, ale posiada również wykształcenie wyższe z matematyki.
Heiko Jung (bass) zaliczył studia w Richard Strauss Konserwatorium w
Monachium z wyróżnieniem. Był członkiem Youth Jazz Orchestra Bawarii.
Pierwszą nagrodę zdobył ze swoją grupą na „Young Jazz Players”.
Sebastian Lanser (perkusja) studiował w Bruckner-Konservatorium Linz
(Austria), grał z TM Stevensem.
Jakiej muzyki można spodziewać się po ludziach mających tak konkretne
preferencje? Nie da się ukryć, że jazz jest istotnym elementem tej
muzycznej układanki. Ale to, jaki jest ten monachijski jazz, to już inna
sprawa! Na okładce najnowszego albumu, „Tank Goodness”, widzimy
monstrualny, niezwykle bogaty, kosmiczny wehikuł. Okładka, moim zdaniem,
idealnie pasuje do zawartości krążka. Takim wehikułem można bowiem
zabrać się w przedziwną muzyczną podróż, gdzieś pomiędzy tak, wydawałoby
się, daleko od siebie leżące galaktyki muzyczne, jakimi są jazz i
metal! Panzerballett robi to z niezwykłą lekkością z jednej strony, ale i
z pewną nieco szaloną, nastrojową ekwilibrystyką i wręcz zappowskim
poczuciem humoru. Myślę, że takiego fusion mogą pozazdrościć
monachijczykom amerykanie z Planet X czy Niacin!
Album otwiera jazzowy klasyk „Some Skunk Funk” z repertuaru Brecker
Brothers, który muzycy wykonali nie z kim innym, tylko z samym Randy
Breckerem, światowej sławy trębaczem! Jest jeszcze jeden jazzowy klasyk
-„Giant Steps”, z repertuaru jazzowego saksofonisty Johna Coltrane’a.
Nowa płyta jest prawie w całości instrumentalna. „Prawie”, ponieważ
znalazły się na niej dwie kompozycje, w których jednak pojawia się
wokal. Pierwsza z nich jest niezbitym dowodem na to, że grupę tworzą
ludzie obdarzeni dużym poczuciem humoru. Wzięli na warsztat dobrze
znany, raczej popowy przebój „(I’ve Had) the Time of my Life”, który
wykonywali Bill Medley i Jennifer Warnes do filmu „Dirty Dancing”(tutaj
zaśpiewali gościnnie Conny Kreitmeyer i Ron Van Lankeren). Trzeba
przyznać, że ta wersja wykonania jest wyjątkowo ciekawa! Drugą
kompozycją, na której pojawia się wokal, jest świetnie zagrany, z iście
rock&rollowym wykopem „The Ikea Trauma”. Gościnnie udzielał się w
nim szwedzki muzyk i wokalista Mattias „IA” Ekludh. Jak widać,
Panzerballett wręcz uwielbia do swoich potrzeb „naginać” obcy materiał,
albo po prostu cytować różne muzyczne tematy. Kolejnym tego dowodem jest
kompozycja „Vulgar Display of Sauerkraut”, nie tylko tytułem, ale
również muzycznie nawiązująca do płyty Pantery „Vulgar Display Of
Power”. Album wieńczy jeszcze jeden bardzo popularny standard jazzowy –
kompozycja Paula Desmonda „Take Five”.
Techniczna wirtuozeria w połączeniu z niezwykle radosnym, wręcz
dowcipnym podejściem przez muzyków do repertuaru sprawiają, że tę z
pewnością niełatwą muzykę chłonie się nad wyraz przyjemnie! Ikona jazzu,
jaką jest bez wątpienia Randy Backer, tak spuentował muzykę
Panerballett: „Jest to pierwszy zespół jaki słyszałem, który gra muzykę
XXI wieku”!
8,5/10
Marek Toma


















































