1. Some Warmth Into This Chill (7.55)
2. Fading Silently (8.27)
3. Tender Claim (8.07)
4. My Apology (5.41)
5. Constant Contrast (5.42)
6. Winter Will Come (15.39)
Rok wydania: 2009
Wydawca: Kscope Records
Nosound penetruje podobne rejony muzyczne co duet Tima Bownessa i
Stevena Wilsona czyli No-Man. Kto słyszał poprzednie dwie płyty włoskich
mistrzów klimatycznego grania, na nowej płycie z pewnością się nie
zawiedzie.
Wydaje mi się, że „A Sense Of Loss”, choć trudno to sobie wyobrazić,
jest jeszcze bardziej ascetyczna niż poprzedni album. To czego mi
jednak brakuje, to tych przepięknych gitarowych solówek którymi raczył
nas Giancarlo Erra na płycie „Lightdark”. „A sense of loss” posiada
natomiast atuty których nie posiadała jej poprzedniczka a mianowicie:
mamy tu kwartet smyczkowy, co niezwykle ubogaciło brzmienie i nadało tej
płycie niezwykłej głębi.
Album rozpoczyna się kompozycją „Some Warm Into This Chill” i aby
określić ten utwór ciśnie się mimochodem na usta słowo „spokojny”. Nie
chciałem jednak tego słowa użyć na samym początku recenzji aby nie
brakło mi zwrotów na określenie pozostałych pięciu kompozycji.
Najłatwiej byłoby więc napisać słowo „spokojny” sześć razy, przy każdym z
utworów tej płyty i recenzja gotowa. Jest to jednak taki rodzaj spokoju
który nie nuży lecz porusza do głębi, fascynuje, wciąga, hipnotyzuje,
uspokaja i urzeka…
Muzyka Nosound to idealny podkład muzyczny do widoku przemierzających
niespiesznie przez bezmiar błękitu pierzastych cumulusów, do obserwacji
ulatującego dymu z komina, do liczenia spadających z mokrego parapetu
kropli deszczu albo jak sugeruje okładka, do podziwiania przelatujących
majestatycznie gołębi.
Idealna muzyka do tego aby dzięki takiemu cudowi ewolucji jakim jest
przenośny odtwarzacz mp3 lub komórka, wejść przykładowo na Kopiec
Wyzwolenia aby podziwiać gwiazdy…
To idealne tło do cichego szeptu własnych myśli albo do spędzenia czasu z
osobą z którą: „nie tylko rozmawiać ale i milczeć to przyjemność”.
W dzisiejszym zabieganym, pędzącym na oślep świecie obcowanie z muzyką
Nosound, to idealna okazja aby odetchnąć, zasłuchać się, rozmarzyć i
nacieszyć uchwyconą w ten sposób chwilą. Dzięki tej płycie będzie to z
pewnością chwila niezwykła…
9/10
Marek Toma




















































