1.Intro
2.It’s making me alive
3.What’s my name
4.Dancing in the rain
5.But now i’m falling
6.They control
7.True
8.Fearless monster
9.Good for me
Rok wydania: 2025
Wydawca: LYNX MUSIC.
Krakowska NOIBLA, po siedmioletniej przerwie wydała płytę nr 2. Do ekipy „lustrzanych Albionowców”, dołączyła nowa twarz zespołu, wokalistka Nika Redhart. Katarzyna Sobkowicz- Malec, która śpiewała na pierwszej płycie, nadal współtworzy Noiblę, grając na gitarze akustycznej i klasycznej. Zajęła się również produkcja wokali, ale sam śpiew powierzyła młodej, utalentowanej Nice Redhart, która odpowiedzialna jest również za teksty. Jej sposób śpiewania i barwa głosu znacznie się różni. Słychać tutaj pewien charakterystyczny jazzowy feeling.
Nie tylko wokal wpłynął na to, że „Under no Illusions”, jest nieco inny niż „Hesitation” (nasza recenzja: TUTAJ ). Różnice tkwią również w kwestii instrumentalnej. Na klimat debiutu duży wpływ miały dodatkowe instrumenty dęte (saksofon, obój), a także wykorzystanie akustycznych gitar i kontrabasu. Tutaj instrumentarium jest znacznie uboższe, biorąc pod uwagę również fakt, że brak tutaj klasycznej sekcji rytmicznej (ścieżki perkusji i basu zostały zaprogramowane). Na szczęście nie przekłada się to na zubożenie samej muzyki! W składzie znalazł się natomiast drugi gitarzysta, Piotr Galiński. Dlatego nowa płyta wydaje bardziej energetyczna, choć oczywiście nie brak jej również tego liryzmu, który charakteryzuje muzykę zespołu. Album obfituje w malownicze klawiszowe tła, jak również w żarliwe gitarowe momenty. W tej kwestii wyróżniłbym tutaj: „It’s making me alive”, „But now i’m falling”, „True”…
Na muzyczny klimat tej płyty wpływ miały bez wątpienia okoliczności jej powstawania. Aranżacje Krzysztofa Malca oraz Leszka Jarzębowskiego powstawały podczas pandemii COVID-19.
„…Płyta opowiada o trudnym okresie pandemii, izolacji i strachu. Wiele osób, szczególnie wrażliwych, do tej pory odczuwa skutki spustoszenia, jakie pandemia wywołała w naszej psychice. W naszych głowach kotłują się myśli i emocje, próbujemy znaleźć sens… próbujemy się dopasować… próbujemy się zmienić i poczuć bezpiecznie. Płyta „under no illusions” mierzy się ze strachem, który nadal pozostał w naszej głowie. Stawia brutalną diagnozę: musisz być silny, brutalny i odporny, aby przetrwać. Nasze życie się zmieniło…”
Żałuję tylko, że obie panie nie zdecydowały się, chociażby w jednej z kompozycji, zaśpiewać wspólnie, na dwa głosy. Było by to bez wątpienia ciekawe doświadczenie !
8/10
Marek Toma

















































