1. Faux Pas (6:59)
2. One Minute More (5:13)
3. Utani (5:29)
4. Atlantis (4:28)
5. Coming Home (5:51)
6. Cistercian Bell (4:29)
7. Metanoia (6:47)
8. Hesitation (5:13)
9. It’s All I Have (3:40)
Rok wydania: 2018
Wydawca: Lynx Music
Miłośnicy stylistyki jaką preferuje formacja Albion, mają w tym roku
niezłą gratkę. Już niebawem (22 września), ukaże się najnowsza płyta tej
krakowskiej formacji, natomiast całkiem niedawno (20 marca), również
nakładem LYNX MUSIC, miała miejsce premiera debiutanckiej płyty zespołu
Noibla. Już sama nazwa sugeruje, że można spodziewać się lustrzanego
odbicia grupy Albion. Nowy projekt tworzą wszak byli członkowie tamtej
formacji: Katarzyna Malec, Krzysztof Malec oraz Leszek Jarzębowski..
Jednak nie do końca tak jest.
Debiutancki krążek zatytułowany „Hesitation”, na którym znalazło się
dziewięć utworów, bez wątpienia obraca się w podobnych klimatach, jednak
jest wiele elementów, które oba zespoły różnią. W muzyce Albionu
znaczne piętno odciska gitara Jerzego Antczaka i jego żarliwe gitarowe
solówki. Na płycie Noibli, takowych, w wykonaniu Leszka Jastrzębskiego
również nie brakuje, ale większy nacisk kładzie się tutaj na klawisze
(Krzysztof Malec), a na ogólny klimat ogromny wpływ mają instrumenty
dęte: saksofon sopranowy (Dariusz Rybka) i obój (Paweł Nyklewicz), które
przewijają się przemiennie, w większości kompozycji. Subtelnego rysu
utworom, dodaje czasem również gitara klasyczna (Katarzyna Sobczyk
Malec), oraz kontrabas (Grzegorz Klimczak). Sięgnięcie po takie
instrumentarium, dodało tej płycie wyjątkowej delikatności. Albion brzmi
natomiast, mimo wszystko bardziej rockowo.
Trudno spośród tej subtelnej całości wyróżnić którykolwiek z utworów.
Największa charyzmę posiada chyba „Atlantis”, obdarzony bardzo
melodyjnym refrenem, fajnym gitarowym szlifem, oraz nakładającymi się,
równoległymi wokalami.
Autorem tekstów jest Krystyna Gutowska. Wydaje mi się, że muzyka
Noibli lepiej brzmiałaby jednak, z polskojęzycznymi tekstami.
Szeleszcząca rodzima mowa, byłaby niczym ożywcze, ciepłe krople deszczu,
dla tej niespiesznej, subtelnej, rozleniwionej niczym babie lato
muzyki.
Płyta powinna sprawić wiele przyjemności nie tylko sympatykom Albionu,
ale zwłaszcza miłośnikom wczesnych dokonań grupy Quidam, z Emilią
Derkowską w składzie.
7,5/10
Marek Toma

















































