1. The Eater of Dreams
2. Copy of A
3. Came Back Haunted
4. Find My Way
5. All Time Low
6. Disappointed
7. Everything
8. Satellite
9. Various Methods of Escape
10. Running
11. I Would for You
12. In Two
13. While I’m Still Here
14. Black Noise
Wydawca: Columbia Records
Rok wydania: 2013
http://www.nin.com
W 2009 roku Trent Reznor ogłosił zawieszenie działalności Nine Inch
Nails, nie wykluczając że kapela już nigdy nie wróci na scenę. Muzyk
nie krył rozczarowania sytuacją w jakiej się znalazł przemysł muzyczny i
drastycznym spadkiem sprzedaży płyt. Albumy zespołu w latach 90-tych
pokrywały się regularnie szlachetnym kruszcem ale wraz z wydaniem „Year
Zero (2007)” skończyły się kilkuset tysięczne nakłady. Niby wszystko
przez rozpowszechnianie muzyki poza oficjalnym obiegiem. Przed swoim
rozwiązaniem NIN zarejestrowali jeszcze „The Slip”(2008). Dystrybucja
płyty odbyła się bez żadnych działań marketingowych i można było
nagrania ściągnąć ze strony internetowej grupy za darmo.
Wydawało się że kryzys który dotknął NIN jest bardzo poważny, ale Trent
Reznor bez muzyki realizowanej w ramach tego projektu wytrzymał tylko
cztery lata. Pod koniec sierpnia 2013 światło dzienne ujrzał ósmy album
studyjny „Hesitation Marks”, wydany w sposób tradycyjny. Pod względem
zawartości można powiedzieć że „nowa” odsłona zespołu jest nieco
łagodniejsza niż wcześniejsze. Utworów pokroju „Wish” czy „The
Wretched”, gdzie elektronika mieszała się z punk rockowym wykopem tutaj
zabrakło. Zadziornych gitar poza „Everything” też niezbyt wiele. Tym
razem lider NIN postawił głównie na elektroniczne brzmienia, tworząc
piosenki które jak singlowy „Copy A” z jednej strony noszą w sobie
swoisty pomysł na przebojowość, z drugiej zaś wyrafinowanie czego
przykładem mogą być „All Time Low” czy „Disappointed”. Za przyczyną tego
pierwszego z wymienionych wraca sprawa gitar. Niezwykły, funkowy
kawałek jest ozdobiony świetna grą Adriana Belewa, tak mocno kojarzącą
się z jego występem na „trzech perfekcyjnych płytach” King Crimson.
„Hesitation Marks” udowadnia że Trent Reznor jest muzykiem
nietuzinkowym. Może muzycznie nie jest to płyta zbuntowana w równym
stopniu jak poprzednie, ale artysta nadal ma wiele do powiedzenia i
bardzo dobrze że porzucił myśli o zawieszeniu projektu o nazwie Nine
Inch Nails.
8/10
Witold Żogała



















































