1. Cassini
2. Quadrilateral Circle
3. It’s Only Rain
4. Rotten Wings
5. Billion Grains Of Sand
6. Intermission
7. My Choice
8. Self Is An Illusion
9. Pale Blue Dot
10. Outro
Rok wydania: 2016
Wydawca: Nerville
http://nerville.org
Debiut grupy NERVILLE zrobił na mnie dobre wrażenie, jeszcze zanim
krążek wylądował w odtwarzaczu. Dbałość o szczegóły, elegancko
zilustrowany booklet, okładka wydawnictwa, a nawet bio z którego wynika
nieco więcej niż ze standardowej notki wydawniczej. Jeszcze zanim
usłyszałem pierwsze takty zawarte na „The Grand Design”, byłem
pozytywnie nastawiony.
Zaskoczyła mnie produkcja albumu, która znajduje równowagę między
sterylnością nowoczesnej technologii a dawką brudu i przesteru, bądź co
bądź wymaganej w metalowych płytach. Jak na płytę debiutancką same
kompozycje są złożone i dojrzałe. Nie doświadczając dłużyzn,
niepotrzebnych wstępniaków otrzymujemy kilka utworów w okolicach
dziesięciu minut trwania, a cały srebrny krążek wypełniony jest niemal
po brzegi. Podczas pierwszych przesłuchań zastanawiałem się nawet czy to
nie aż nadto. Czy pierwszy kontakt z muzyką zespołu nie będzie stanowił
przesytu i ciężkiego orzecha do zgryzienia. Nie znalazłem jednak
kompozycji, której można by sobie tu darować. Całość zazębia się
zgrabnie i dopełnia.
Podoba mi się zarówno riffowanie, garść solówek, jak i tła, które
szczególnie w zwolnieniach nadają całości klimatu. A bywa duszno i gęsto
w wolniejszych fragmentach, gdzie rytmika bywa wręcz doomowa,
aczkolwiek melodie serwowane przez gitary solowe nadają całości pewnej
lekkości. Wokale odśpiewane growlami w pewnym sensie zawężą spektrum
odbiorców, ale zespół wydaje mi się trafi do dojrzałego odbiorcy
wychowanego na rozkwicie melodyjnego deathmetalu niż do młodzieży
wytrzymującej do refrenu każdego nagrania na YT.
Mnie ta muzyka przywodzi na myśl produkcje połowy lat 90-tych i to
zarówno stylistycznie jak i produkcyjnie – co mniemam powinno być dla
zespołu pochwałą. Fani wczesnego Paradise Lost, powinni być
ukontentowani. Na myśl momentami przychodzi mi też porównanie do
PYOGENESIS, w momentach kiedy stylistycznie NERVILLE zatacza nieco
większe kręgi.
Zachęcam was do sięgnięcia po ten materiał, bowiem można go przesłuchać w
sieci za darmo. Ja z kolei chętnie wybiorę się na koncert łódzkiej
ekipy. A trasa zapowiadana jest już na koniec wakacji.
8/10
Piotr Spyra















































