MY DYING BRIDE – 2009 – For Lies I Sire

1. My Body, A Funeral
2. Fall With Me
3. The Lies I Sire
4. Bring Me Victory
5. Echoes from a Hollow Soul
6. ShadowHaunt
7. Santuario di Sangue
8. A Chapter in Loathing
9. Death Triumphant

Rok wydania: 2009
Wydawca: Peaceville Records


Zapewne część z was jest zdziwiona obecnością tego zespołu na Rock Area, ale muzyka My Dying Bride jest na tyle interesująca, że warto podzielić się spostrzeżeniami na jej temat. Najnowszy album Brytyjczyków dla wielu fanów formacji jest tym, czego oczekiwali od wielu lat. W muzyce ponownie zagościły skrzypce!! Warto też zauważyć, że znów ilość brutalnych wokali została zredukowana do minimum.

Jak zawsze, muzyce My Dying Bride towarzyszy przeogromna dawka uczuć, smutku i melancholii. Wolno toczące się rytmy i przeciągle wybrzmiewające gitary w jakże charakterystycznym, niemal nostalgicznym nastroju. Brytyjczycy nigdy nie starali się ścigać ze światłem, to właśnie klimat, i niezwykle rozpoznawalny głos Aarona Stainthorpe’a stanowiły o magii grupy. Aaron jak nikt inny, swoim niemal płaczliwym głosem wyśpiewuje kolejne frazy na tle raz nieco mocniejszych, raz delikatnych podkładów. Na płycie pojawiają się ciekawe partie fortepianu („Echoes from a Hollow Soul”) czy wspominanych już skrzypiec („My Body, A Funeral”). Skrzypce w twórczości zespołu przez wiele lat odgrywały jedną z kluczowych ról, co prawda nie należałem do osób, które rozpaczały po odrzuceniu tego instrumentu, nie mniej wraz z nimi, obecne oblicze zespołu maluje się niczym zza najlepszych lat, z okresu „Turn Loose the Swans” czy „The Angel and the Dark River”. Aby nie było zbyt monotonnie muzycy od czasu do czasu nieco mocniej sobie poczynają, jak na przykład w potężnym i patetycznym „ShadowHaunt” z niepokojącymi i świetnie dobranymi, choć w sumie bardzo prostymi, partiami instrumentów klawiszowych czy w brutalnym „A Chapter in Loathing”. W sumie ten ostatni niekoniecznie musiał się tu znaleźć, nieco tu nie pasuje.

Na uwagę zasługuje również graficzna strona wydawnictwa. Gruba, ponad dwudziestostronicowa książeczka wypełniona jest rewelacyjnymi grafikami, nieco kontrowersyjnymi, nawiązującymi do ukrzyżowania Jezusa, ale zrobionymi w sposób niesamowity, do tego genialnie wpasowanymi w klimat płyty.

Najnowsze dzieło My Dying Bride to płyta, której zespół potrzebował. Ostatnie wydawnictwa nie były powalające, tymczasem „For Lies I Sire” nawiązuje do najchlubniejszych momentów w historii tej zasłużonej dla muzyki (w końcu to już 10-y album studyjny!) grupy.

8,5/10

Piotr Michalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *