MOONGLASS – 2014 – Webs

01. Fade
02. A Serene Sky
03. Myriad Whispers
04. Red In Azure
05. Warps And Wefts
06. Thistledown
07. The Weaving
08. Tapestry


Rok wydania: 2014
Wydawca: –
https://www.facebook.com/MoonglassOfficial



Debiutancka płyta „Webs” grupy MOONGLASS trafiła do mnie kila tygodni temu i od razu mnie zachwyciła. Zastanawiałem się więc dość długo nad koncepcją tekstu. Jak w zgrabnych kilku zdaniach zawrzeć ogrom wrażenia, które serwuje nam stołeczna kapela. Postanowiłem pójść na żywioł i bez ozdobników, acz przy pomocy kilku porównań, wyłożyć powody dla których te trzy kwadranse niebanalnej muzyki tak często gości w moim odtwarzaczu.

Na płycie dzieje się sporo. Jednak formuła stylistyczna, którą obrał zespół jest dość spójna. Najogólniej mówiąc mamy do czynienia z interferencją post rocka, z artrockowym klimatem. Poprockowe linie melodyczne (a’la U2) przeplatają się z manierami, których nie powstydziliby się metalowi wokaliści w swoich balladach; początek „A serene sky” jako żywo przywodzi mi na myśl Ozzy’ego solo. W tym utworze pojawia się nawet (nieco schowany) growlowy zaśpiew… oj szkoda, że to tylko akcent.
Przestrzeń jednak, którą zespół kreuje przywodzi mi na myśl dokonania Anathemy czy nawet wolniejsze bardziej klimatyczne utwory Type o Negative… czy też generalnie popmetal połowy lat 90-tych.
Głównym elementem są tu jednak gitarowe tremolla w tłach. Do tego art/alt/post rockowa maniera solowych wioseł, których nie powstydziliby się choćby weterani z Mysłowic.
Całość dopełniają sprytne bębny, których wszędzie pełno i to one w równym stopniu wydają się być odpowiedzialne swoimi gęstymi strukturami za traktowanie tych kompozycji jako intensywnych. Z kolei za głębię i przestrzeń odpowiadają klawiszowe pejzaże, których również nie żałowano… brzmienie pianina odgrywa także niebagatelną rolę.

Całość z kolei, bez rozbierania na czynniki i bez dogłębnej analizy, stanowi pewne novum. Uważam, ze Moonglas zgrabnie dość znaleźli miejsce na scenie, gdzie będą na nich spoglądać łaskawym okiem zarówno sympatycy klimatów, jak i rockowego pazura. Jestem przekonany, że fani grania alternatywnego czy też indie rocka również mieliby do powiedzenia na temat „Webs” wiele ciepłych słów. Powiem więcej, przypuszczam, że dość przewrotnie Moonglass ma szanse zaskarbić sobie sympatię słuchaczy obcujących jedynie z radiowymi hitami.
Przy tym wszystkim, jestem pewien, że żadem z wymienionych odbiorców nie będzie miał za złe zastosowanej pozostałej estetyki. Moonglass poruszają się na pograniczach gatunku z gracją i wyczuciem.

Płyta warta jest poznania. Jeśli już po nią sięgnięcie, to nieważne czy poświęcicie jej w skupieniu godzinę lekcyjną, czy też omieciecie uchem kilka utworów w sieci. Zapragniecie mieć ją na półce – i wracać do niej tak często jak to możliwe.

9/10

Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *