MOON SAFARI – 2010 – Lover’s End

1. Lover’s End Pt.1 (6:42)
2. A Kid Called Panic (13:58)
3. World’s Best Dreamers (3:46)
4. Annus Mirabilis 2010 (5:48)
5. New York City Summer Girl (4:08)
6. Heartland (5:47)
7. Crossed the Rubicon (9:46)
8. Lover’s End Pt.2 (1:57)

Rok wydania: 2011
Wydawca: Blomljud Records Inc.
http://www.myspace.com/wespintheworld


Umknęła nam jedna z bardzo ciekawych pozycji muzycznych, która nie znalazła się w zestawie zeszłorocznych recenzowanych płyt, a którą z pewnością warto zdobyć – Moon Safari. Ten Szwedzki zespół na swoich trzech albumach, które „popełnił”, wyrobił sobie dosyć charakterystyczne brzmienie, głównie dzięki kwestiom wokalnym, w zespole śpiewają bowiem praktycznie wszyscy jego członkowie. Osoby, które zauroczone zostały niezwykłym klimatem poprzedniej płyty, [blomijud] (do których sam należę), z pewnością nie zawiodą się na tej wydanej pod koniec zeszłego roku, „Lover’s End”.

Jednak Lover’s End w pewien sposób różni się od poprzedniej. Jest przede wszystkim zdecydowanie krótsza, mniej jest tutaj długich instrumentalnych pasaży, a jeszcze większą wagę poświęcono wszechobecnym, wielogłosowym wokalizom. Instrumentalne partie są zatem jakby tłem mającym na celu uwypuklenie walorów wokalnych muzyków. Muzyczny klimat pełen ciepła, jakiegoś letniego rozleniwienia, błogiej aury wakacyjnej lekkości na szczęście pozostał. Jakie muzyczne inspiracje pobrzmiewają w muzyce Moon Safari? Są różnorodne: od The Beatles, począwszy, poprzez Yes, na The Flower Kings skończywszy, może nie kończmy tak szybko :), do tego należałoby dołożyć odrobinę The Beach Boys i Alana Parsonsa. Muzycy z tak różnych muzycznych składników potrafią tworzyć swój własny, oryginalny styl.

Nie dość, że płyta niezwykle pozytywnie nastraja do życia, to jeszcze ta okładka…
Kojarzy mi się z artystycznymi dokonaniami Andiego Warhola, z tym, że namalowana postać dobitnie z kimś mi się kojarzy?

„I know, you know this is just a dream, but come friday
night that angel’s gonna wake me, and then the only thing
I’ll want in this whole world, is for her to be my New York
City Summergirl”


9/10

Marek Toma

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *