MIOSIS – 2009 – Albedo Adaptation

01. State of Lacuna
02. Once Divine
03. Our Floods
04. Benandanti
05. Flow
06. The Lucid
07. Red

Rok Wydania: 2009
Wydawca: Lion Music


Przyzwyczailiśmy się do tego, ze jeśli album nieznanego wykonawcy jest wydawany przez Lion Music w 60% możemy się spodziewać, że będzie to progmetal. W kolejnych 30%, że album instrumentalny lub neoklasyczny. Okazuje się, że pewien odsetek pozostaje nam na niespodzianki. Dla mnie takim zaskoczeniem był album grupy MIOSIS. Przyznam, sięgnąłem po płytę darząc kredytem zaufania Lion Music. I wprawdzie nie jestem zawiedziony, natomiast bardzo zdziwiony.

Jak bardzo próbowałbym znaleźć określenie na muzykę Miosis, pasuje mi tu jedynie słowo – rock.
Na standardowym instrumentarium, sekcja, gitara i wokal zespół buduje długie, rozbudowane utwory. Paradoksalnie nie ma tu wyczesanych solówek, czy melodii, które kładłyby słuchacza na łopatki, ciężko więc znaleźć punkt zaczepienia. Wydaje mi się, że zespół opiera swój sposób na muzykę na riffach i motywach gitarowych. Ciężko to również traktować w kategoriach gitary rytmicznej… Tak naprawdę, muzyce Miosis chyba najbliżej do terminu – postrock.

Faktem jest, że już podczas pierwszego przesłuchania grupa zmusiła mnie do intensywnego główkowania, jak również do maksymalnego skupienia się na materiale.
Utwory na albumie nie są może utrzymane w zabójczych tempach, jednak zwykle utrzymują pewne stałe tempo, bez zwolnień, nawet jeśli przechodzą w odmienny motyw, sprawia to wrażenie, że na albumie wiele się dzieje.. Nie można zarzucić zespołowi ani przynudzania, ani przekombinowania, mimo że album zawiera siedem dłuższych kompozycji.

Niby jest melodia, niby wszystko jest bardzo przejrzyste, klarowne brzmienie, dobre linie wokalne… Ale trochę za mało tu elementów charakterystycznych. Niby album trzyma poziom i to dobry poziom, jednak brakuje czegoś co wybijałoby się nad poprawność i pewne stonowane ogólne wrażenie.
Choć, przyznać muszę, że jako najciekawszy wynotowałem utwór „Flow”.
Zachęcam do zapoznania się z tym albumem – warto. W katalogu Lion Music na pewno będzie to coś ciekawego i odmiennego. Mimo że wydawca przykleił grupie etykietkę „dark prog”.

7/10

Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *