METROPOLIS – 2014 – Out of Mind

Metropolis - 2014 - Out of Mind

1. Goodbye Pompeii
2. My Metropolis
3. 30 Degrees Below
4. Sirens
5. Outer Space
6. Send For The Gods
7. A Thousand Suns
8. New Ice Age
9. Prologue
10. At The Machines
11. Sentinel
12. Visitors
13. Watchers


Wydawca: –
Rok wydania: 2014
Profil FB


„Out of Mind” jest płytą ze świata w zupełnie starym stylu. Jest outschoolowa aż do bólu. Mogłoby się stać i tak, że nie znając historii zespołu, ktoś mógłby pomyśleć iż odkrył właśnie zupełnie zapomniany album gdzieś z początku lat osiemdziesiątych. Z okresu kiedy między innymi wśród publiczności lubiącej alternatywne dźwięki dużą popularnością cieszyły się kapele uprawiające gatunek zwany new wave czy dark wave. Muzyka Metropolis przesiąknięta jest mroczną stroną duszy. Ponure dźwięki zdominowały zawartość płyty ale jednocześnie zadbano o melodie które wnoszą całkiem niemały ładunek optymizmu, a przede wszystkim są bardzo przyjemnym wyróżnikiem gotowym do nucenia. Takim z okolic new romantic. O współczesnym rodowodzie grupy świadczy fakt, iż całość została w pewnym stopniu wzbogacona o „progresywne” ozdobniki kryjące się w klawiszowych partiach czy gitarowych solówkach, w dłuższych formach , co w latach świetności wymienionych stylów było nie do pomyślenia . Być może to zasługa m. in. tego że szeregi brytyjskiej kapeli powstałej w 2011 roku zasila Chris Longman klawiszowiec z zespołu Clive’a Nolana, uczestniczący niegdyś w nagraniu rockowej opery „Alchemy”.

Czy „Out of Mind” może się podobać? Zdecydowanie. Zwłaszcza tym którzy z racji swojego sentymentu do czasów minionych chętnie zmienią na chwilę w urządzeniach odtwarzających zgrane do cna płyty ukochanych wykonawców, i pozwolą się na moment porwać muzyce „nowej”. Również podobać się może i tym dla których lata 80-te to czas kiedy po ziemi chodziły jeszcze dinozaury, lecz przypadł do gustu na przykład Interpol , bo choć Amerykanie mocno uwspółcześnili wzorce to jednak źródło inspiracji takie samo.

Czy „Out Of Mind” podoba się mnie? Nawet bardzo. . Nie tylko dlatego że doskonale wiem iż ogromne gady wyginęły przecież o trzy dekady wcześniej! Nie tylko dlatego że słyszę w tych nagraniach moich ulubionych bohaterów sprzed lat : Joy Division, Clan Of Xymox, Bauhaus czy Killing Joke. Ale! Dlatego że jest to kawał świetnej muzyki, z pełną premedytacją stworzonej, wyprodukowanej w muzycznych kolorach sepii i wydanej na retro albumie Polecam.

8/10

Witold Żogała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *