1. Before Night Falls
2. All That Remains
3. Darkness
4. Eternal Night
5. Sentenced to Desolation
6. Serenity
7. Restless Oblivion (Anathema cover)
Rok wydania: 2021
Wydawca: Mepharis
https://www.facebook.com/Mepharis
„Eternal Night”, drugi album grupy MEPHARIS to mus dla fanów starej dobrej Anathemy. Anathemy z okresu stylistycznego przełomu, albumów „Serenades” i „The Silent Enigma”. Żeby jednak nie było, że to jakaś kopia angielskiej formacji, warto dodać, iż zespół nie unika też thrashowych, tłumionych riffów ale i niemal progmetalowych zagrywek.
„Before Night Falls”, “Sentenced to Desolation” czy “Serenity” to swoisty hołd złożony Anathemie – przyznaję, że kilkukrotnie miałem ciarki gdy za sprawą MEPHARIS odżywały wspomnienia wymienionych płyt. Akustyczne gitary, niezwykły klimat i te głębokie growle – cudo. „All That Remains” choć gitary tną inaczej niż na doom przystało to kolejny mocny punkt albumu, z odrobiną patosu i duchem lat 90-ych. Dla odmiany w „Darkness” oraz tytułowym “Eternal Night” zespół delikatnie flirtuje z progmetalem ale (w pierwszym z tych tych dwóch) serwuje iście heavy metalowe solo. Krążek zamyka cover. „Restless Oblivion” – wiadomo kogo (Anathemy). Zagrany poprawnie i z wyczuciem, choć bez tej mocy oryginału.
Polecam – krążek trwa nieco ponad pół godziny, ale to kawał solidnej muzy. Muzy, która tkwiąc korzeniami w doom metalu lat 90-ych odważnie zahacza o inne gatunki metalowej muzyki.
7,5/10
Piotr Michalski
















































