1. Through The Spiral Rise 6:48
2. Cosmic Illusion 8:12
3. Cyclonic Vision 5:14
4. Albert The Visitor 2:42
5. Antithesis Of Time 7:55
Rok wydania: 2010
Wydawca: –
http://www.mementowaltz.com
http://mementowaltz.bandcamp.com/album/antithesis-of-time
Zanim sięgnąłem po debiutancki album Memento Waltz omiotłem uchem ich
drugą EPkę, udostępnioną w całości na profilu bandcamp. Zaintrygowała
mnie, ale że zaraz moje ręce trafiła pełna płyta, nie poświęciłem
minialbumowi więcej uwagi. Kiedy natomiast zachwycony już tegorocznym
wydawnictwem zapragnąłem większej dawki dźwięków serwowanych przez
zespół, powróciłem do wydawnictwa zatytułowanego „Antithesis of Time”.
Płyta ta będzie zapewne dla wielu istnym objawieniem, bo nie odbiega
jakościowo od muzyki serwowanej przez zespół obecnie.
Owszem są spore różnice, ale wydany trzy lata temu krążek ani nie kuleje
brzmieniowo, ani nie prezentuje niedojrzałego kompozycyjnie zespołu.
Wprost przeciwnie, w konwencji progresywnego metalu, czyli w muzyce
gdzie dość łatwo się pogubić, Memento Waltz czuli się od razu jak ryba w
wodzie.
I faktem jest, że kiedy patrzymy na obie ich ostatnie produkcje z
perspektywy pierwszej płyty dość łatwo wskazać tak punkty zbieżne, jak i
różnice.
Na mój gust EPka hołduje w większym stopniu konwencjonalnemu heavy, od
priest przez maiden… ale muzycznie, tylko chwilowo, natomiast jeśli o
wokalizy chodzi, więcej tu chrypki mniej ekstrawagancji w górkach, przez
co Marco Piu brzmi bardziej jak z bajki Halford / Owens… / Carpenter.
W tym momencie polecę muzykę włochów fanom Outworld!
Po tym jak pełna płyta dostała się na mojej półce na poczesne miejsce
najczęściej słuchanych albumów bieżącego roku, tak nie mogę odpędzić od
siebie wpływu jaki wywarła na mnie EPka „Antithesis of Time”. Mimo, że
jest udostępniona strumieniowo, uważam że warto mieć ją w swoich
zbiorach, co dopisuję do mojej listy najbliższych zakupów. Do czego i
was namawiam.
Piotr Spyra















































