1. Insomnia (5:00)
2. Midnight Blue (2:30)
3. Silent sky (3:32)
4. Fields of fear (3:49)
5. Voices of the night (3:00)
6. The heat (3:53)
7. Melancholy (3:53)
8. Words are not needed (2:27)
9. Secret path (3:01)
10. Penelope (3:04)
11. You’d better run (2:19)
12. Sleeping child (4:25)
13. Just play (2:24)
14. Waves (3:40)
15. Going home (3:50)
Rok wydania: 2017
Wydawca: Lynx Music
Pod koniec ubiegłego roku, nakładem krakowskiego LYNXA, ukazała się
debiutancka płyta Mars Project, jednoosobowego projektu stworzonego
przez Marka Sikorę (gitara, klawisze, sample i loopy). Marek Sikora (ur.
1975) pochodzi z Krakowa. Gitarzysta-samouk, zawodowo od lat związany
jest z branżą reklamową.
Inspiracją muzyczną dla powstania tego albumu, była z pewnością
twórczość Tangerine Dream, Vangelisa, Klausa Schulze… Muzyka zawarta
na „Insomni”, wymyka się jednak temu, aby zaszufladkować ją jako stricte
elektroniczną. Dźwięki kreowane są głównie, przez wszelakie
syntezatory, z licznymi eksperymentalnymi efektami dźwiękowymi oraz
wokalnymi samplami, idąca tutaj często w parze z brzmieniem gitary
klasycznej.
W tytułowej, najdłuższej (5 minutowej) „Insomni”, która rozpoczyna
płytę , prym wiedzie nie elektronika, lecz właśnie dźwięk gitary
klasycznej. Kolejny „Midnight Blue”, ale także „Sleeping child”, jest
natomiast krótką wycieczką, w jazzujące klimaty. Znajdziemy tutaj
również nawiązania zarówno do muzyki klasycznej („Silent sky”), muzyki
minimalistycznej, kojarzącej się z dokonaniami Richarda Barbieri czy
Davida Sylviana, ale także typowo ilustracyjnej, wręcz filmowej, jak
również fragmenty zabarwione folkową aurą world music („Voices of the
night”, „You’d better run”). Muzykę często ubogacają samplowane partie
instrumentów smyczkowych, jak również żeńskich wokaliz.
Muzyczny świat jaki proponuje nam Marek Sikora, nie zamyka się więc (jak
słychać), w ograniczonych, szufladkowych przestrzeniach muzyki
elektronicznej. I mimo pewnej dźwiękowej ascezy, jest wyjątkowo bogaty w
środki artystycznego wyrazu, co pozytywnie wpływa na jego odbiór.
Jest to muzyka mocno działająca na wyobraźnię, potrafiąca w sposób
idealny posłużyć, jako prawdziwy soundtrack do własnych myśli, co w
pewnym stopniu odzwierciedla sama okładka albumu.
7,5/10
Marek Toma

















































