MAGNIFICIENT MUTTLEY – 2013 – Little Giant (EP)

Magnificent Muttley - 2013 - Little Giant EP

1. Winter 04:01
2. Weapon Of Choice 02:49
3. No Stress (Live @ Otwarta Scena) 03:41
4. Stains (Live @ Otwarta Scena) 04:41
5. Frank (Live @ Otwarta Scena) 03:46


Rok wydania: 2013
Wydawca: Chaos Management Group
http://magnificentmuttley.bandcamp.com/album/little-giant-ep




Słyszeliście o Magnificent Muttley? Widzieliście okładkę w dużej sieciówce? Coś się po głowie kołacze? Jak najbardziej… zwycięzcy Jarocina wydali niedawno nową EPkę – wygląda na to że zwiększą nią zasięg – i dobrze, bo warto poświęcić im nieco uwagi.
Materiał zawarty na „Little Giant EP” to z jednej strony dwa nowe kawałki i niby zapowiedź nowego kierunku działalności… ale też w pewnym sensie pomost. Znalazły sie bowiem na niej aż trzy kawałki w wersji „live” zaprezentowane oryginalnie na wydanym rok wcześniej długograju.

Rockowe trio posługuje się umiejętnie melodią, riffem, rytmem i solówką, a melodeklamowane teksty sprawiają, że jakoś bardziej niż zwykle słuchaczowi chce się wgłębiać w teksty.
Całość jest amerykańska do bólu… brudne gitary, sporo efektów wah-wah, do tego porządne brzmienie… i same dobre skojarzenia – i to zarówno typu retro jak i z wyśmienitymi przedstawicielami obecnej sceny. Sporo w tym psychodelicznych zapędów, ale chłopaki zgrabnie łącza szalone gitarowe zabiegi z dynamiczną sekcją, dzięki czemu słuchacz nie jest w stanie się pogubić, a sytuacja jest cały czas pod kontrolą. Wyraźnie umiejscowiony w miksie bas jest tutaj elementem niebagatelnym.
Tego materiału słucha się z przyjemnością. To taki stuff, który pasuje do każdej alternatywnej rozgłośni.

Nie pokuszę się ocenić EPki w skali punktowej, najnormalniej w świecie trochę tego materiału za mało by szafować notami. Ale nie jest go zbyt mało, żeby nie móc sobie wyrobić zdania. Zatem z niecierpliwością czekam na kolejną pełną płytę. Nie miałbym też nic przeciwko, żeby to był album zarejestrowany na setkę, albo wręcz koncertówka, w tej ekipie jest koncertowy potencjał.


Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *