1.Failed game
2.Upside down
3.Treasure
4.Awakening
5.A Star
6.Unbroken spirit lives in us
7.The End part I
8.The End part II
Rok wydania: 2014
Wydawca: Lynx Music
http://www.loonypark.art.pl/
Przedstawiając grupę Loonypark, chyba śmiało można użyć określenia
polska szkoła rocka progresywnego – ba – można to określenie sprecyzować
jeszcze dokładniej – krakowska szkoła progresywnego rocka, skupiona
wokół muzycznej stajni Lynx Music.
„Unbroken Spirit Lives In Us” trzecia studyjna płyta zespołu i podobnie
jak dwie poprzednie: „Egoist”(2008) i „Straw Andy”(2011) utrzymana jest
w zasadzie w podobnych neo progresywnych ramach. Oczywiście można
wyłapać kilka istotnych elementów różniących owe albumy od siebie. Ten
pierwszy, debiutancki chyba najściślej pasuje do stricte neo
progresywnych kanonów. W drugim z albumów znalazło się więcej
przebojowości, taki delikatny zwrot w kierunku AOR-owych rejonów. Jaki
jest zatem ten trzeci, najnowszy loonyparkowy materiał?
Już sama okładka, na której znowu znalazł się bardzo charakterystyczny
rysunek autorstwa Leszka Kostuja (projektem graficznym po raz kolejny
zajął się Tomasz Róg) mówi jakby sama za siebie – „spokojna głowa” 😉 –
jeśli przypadły wam do gustu dwa wcześniejsze wydawnictwa, nowa
propozycja uszczęśliwi was jeszcze bardziej, bo to (oczywiście z całym
szacunkiem dla poprzednich albumów) moim zdaniem materiał najbogatszy
(tak jak i okładkowa facjata zdobiąca płytę, jest jakby bogatsza od tych
poprzednich).
Muzyka zawarta na „Unbroken Spirit Lives In Us”, posiada właśnie te
elementy, które sprawiają, że czerpiemy w obcowaniu z nią tyle
przyjemności. Nie jest to przekombinowany instrumentalnie rock
progresywny, można znaleźć tutaj cale pokłady pięknych melodii.
Oczywiście instrumentalna strona, a więc przestrzenne klawiszowe pasaże
Krzysztofa Lepiarczyka i przepiękne, ciepłe gitarowe solówki Piotra
Grodeckiego są tym co sprawia, że bardzo często ciała wszystkich
zagorzałych miłośników progresywnego grania, stają się swoistym
mrowiskiem, po których suną całe tabuny podskórnych mrówek. Jeżeli
chodzi o gitarowe solówki, podczas recenzowania debiutanckiego krążka
Loonypark, mój redakcyjny kolega zwrócił uwagę na analogie z grą
gitarzysty Marillion Steve’a Rotherego. Na najnowszym krążku znalazło
się natomiast wiele solówek, które posiadają podobną magię, co te
wychodzące spod palców Andy Latimera („Upside Down”, „The End”). Może
jedno zdanie dotyczące brzmienia perkusji (najbardziej uwypukla się w
przypadku wspominanej kompozycji „Upside Down”), Grzegorz Fieber gra
tutaj w tak wyjątkowy sposób, jak perkusista szwedzkiej jazzrockowej
formacji Brother Ape, Max Bergman. No i ten ostatni niezwykle istotny
element, bardzo mocny, muzyczny atrybut zespołu, wokal Sabiny
Goduli-Zając. Posiada ona niezwykle mocny wokal, lecz nie szafuje jego
siłą, śpiewa tu bardziej oszczędnie, z uczuciem bo właśnie takiego
sposobu wyrazu wymaga ten muzyczny materiał, złożony w głównej mierze z
bardzo lirycznych momentów.
Słuchając „Unbroken Spirit Lives In Us” duch muzyki progresywnej żyje w
nas nieprzerwanie przez magiczne 43 minuty, które mijają jakby za
szybko, aż do momentu kiedy padają słowa „The End” i to już niestety
koniec tej wyjątkowo pięknej płyty…
This is the end
When heart stops beat
When people are gone
And storm will come
This is the end
Forgetting friends
This is The End
What God have ment
The end
9/10
Marek Toma




![WAVE – 2020 – [Dream]](https://www.rockarea.pl/wp-content/uploads/2020/07/wave-dream-380x360.jpg)














































