1. Windą bliżej?
2. Chciałbym być
3. Hej Ty, który chcesz się poddać
4. Shake It, Shake It, Shake It
5. Nie – wolność
6. Time Like An Ocean
7 Coraz dalej dom
8. Jak mam dalej iść
9. Daleko ode mnie
10. Życie z widokiem na śmierć
Rok Wydania: 2010
Wydawca: Electrum Prod.
http://www.myspace.com/londynband
Grupa Londyn istnieje od ładnych paru lat. Najwyższa pora na debiutancki
album. I oto jest. Zgrabnie i estetycznie wydany digipack, w środku
standardowo książeczka z tekstami, składem zespołu i podziękowaniami dla
osób, które wspierały ten projekt. A co na samej płycie? Przyznam
szczerze, że znając singiel promujący ten album byłem trochę zaskoczony.
Otóż oprócz utworów utrzymanych w klimacie tego singla, pojawiły się tu
dwa kawałki w klimacie znacznie odbiegającym od całości. Mam tu na
myśli rozpoczynający płytę „Windą bliżej?” oraz czwarty z kolei „Shake
It, Shake It, Shake It”. Osobiście nie przepadam za muzyką w klimacie
funky. Nie oznacza to, że te utwory są kiepskie. Także w tym gatunku
muzycy sprawdzili się doskonalę, ale ja po prostu pomijam je przy
słuchaniu. Natomiast cała reszta, to już Londyn taki jaki polubiłem.
Bardzo przyjemna dobrze przemyślana rockowa muzyka podkreślona czasem
ostrzejszym pazurkiem gitar. Utwory są fajne, łatwo wpadają w ucho i są
tak skonstruowane że nie nudzą a to bardzo ważne. Dużym atutem zwłaszcza
dla tych, którzy oprócz muzyki cenią sobie głębsze przesłanie jest
bardzo czysty i wyraźny wokal. Myślę, że Paweł Błędowski (gitary,
instrumenty klawiszowe i śpiew), Daniel Chyżewski (perkusja,
instrumenty perkusyjne, trąbka) i Konrad Lisicki (Gitara basowa) mogą
być zadowoleni z efektu końcowego. Dobrze że nie śpieszyli się z
wydaniem tej płyty. Tym albumem pokazali że w pełni zasługują na
wszystkie wyróżnienia które otrzymali. Dobry przyjemny w słuchaniu
albumik. Nie wnosi nic nowego i wybitnego, ale wart jest zapoznania się z
nim.
6/10
Irek Dudziński



















































