1.Nemo est casu bonus
2. D.O.M.
3. Wszyscy śnięci
4. Zawieszeni
5. Milczenie
6. Jeszcze więcej
7. Ludzie krętych dróg
8. Niebo bez chmur
9. Wada wielkich miast
10. Nigdy nie było
11. Karma
Rok wydania: 2012
Wydawca: Listopad
http://www.myspace.com/listopad
Creed, Coma, Godsmack i Disturbed – nazwy tych czterech kapel
najczęściej przychodziły mi na myśl podczas obcowania z nowym albumem
szczecińskiego zespołu. Trzech pierwszych z tego grona – ze względu na
muzyczne wpływy, ostatniej – bo Listopadowi doskwiera ta sama
przypadłość, co Amerykanom: mianowicie refreny poszczególnych kawałków
są tyleż fajne i wpadające w ucho, co bliźniaczo podobne do siebie. Mimo
paru bliskich spotkań z tym materiałem, nadal nie wiem czy słucham
akurat kawałka numer 3, czy może jednak 6…
Drugi materiał w dyskografii kwartetu ze Szczecina jest concept albumem.
„Soundtrack z życia” – jak określają go sami muzycy. Stąd właśnie skrót
OST, pojawiający się na płytach z oficjalnymi ścieżkami filmowymi.
Płyta jest zawodowo zagrana i zrealizowana, słychać, że muzycy znają się
na swoim fachu. Wokalista zresztą również… Gorzej z kompozytorską
inwencją: zbyt dużo obracania się tutaj wokół paru sprawdzonych patentów
i zagrywek. Troszkę niepokojąco brzmią też – rzadkie na szczęście –
próby skręcania w kierunku „rocka opolskiego” („Niebo bez chmur”) i
bynajmniej nie mam tu na myśli TSA…
Ale mimo pewnych mankamentów lubię ten Listopad. A od refrenu „D.O.M” moja głowa wciąż nie potrafi się uwolnić…
6/10
Robert Dłucik


















































