KSU – 2023 – 44

KSU - 44

1. Akordy
2. Mowa polska
3. Gruz i pokrzywy
4. Moje łzy
5. Koleiny gliny
6. Rezerwat czartów
7. Łańcuszek szczęścia
8. Gówniarzyki
9. Smoluch
10. Zwidy historii
11. Na szczyt
12. Życie trwa
13. Krzyk

Rok wydania: 2023
Wydawca: Mystic


W końcu jest, nowy studyjny album KSU i aby wyjaśnić wszelakie wątpliwości tytuł krążka nawiązuje do stażu zespół a nie wydarzeń sprzed lat. Czas pędzi nieubłaganie a buntownicy z Podkarpacia grają już od właśnie tych tytułowych 44 lat!

Nowe wydawnictwo zespołu to KSU jakie znamy z ostatnich lat. Muzyka mocno podszyta folkiem (skrzypce czy piszczałki) niewiele, o ile cokolwiek, ma wspólnego z garażowym punkiem a coraz częściej ociera się o formy bardziej ambitne.  Na „44” znajdziemy zarówno szybkie i dynamiczne utwory jak np. „Akordy”, „Gruz i pokrzywy” czy „Koleiny gliny” jak i ciężkie i wolniejsze „Mowa polska”, „Moje łzy” jak i „Rezerwat czartów”. Szczególnie ostatni z wymienionych zwraca na siebie uwagę klimatem i melodyką, oraz tekstem dotyczącym ukochanej krainy Siczki i kolegów. Mniej więcej do połowy płyty mamy do czynienia właśnie z takim przekładańcem – na przemian utwory żwawe i te cięższe, bardziej klimatyczne.  W drugiej połowie zespół stawia na ciężar i klimat a trzy ostatnie kompozycje są utworami akustycznymi.

Czy KSU nagrało dobry album? TAK, Czy KSU wciąż brutalnie opisuje rzeczywistość? TAK, powiem więcej teksty to jeden z atrybutów wydawnictwa. Nie ma już przyśpiewek o jabolu za to są ciekawe spostrzeżenia dotyczące naszego otoczenia. Czy KSU są wciąż wściekli? Nie wiem, może tak, może i nie, na pewno jednak ta wewnętrzna agresja jest pod kontrolą. Czy warto sięgnąć po „44”? TAK, to rzetelny album doświadczonego zespołu, zespołu niezwykle ważnego dla naszej muzyki, zespołu który jak mało który łączy rockową estetykę z folkowymi naleciałościami.

7/10

Piotr Michalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *