KRZYSZTOF CUGOWSKI & ZESPÓŁ MISTRZÓW – 2024 –  Wiek to tylko liczba

1. Jestem z dzikiego kraju
2. Co za nami co przed nami
3. Góra dół
4. Ty i ja
5. Wiek to tylko liczba
6. Ścięte głowy
7. Przewoźnik
8. Panaceum
9. To coś (blues)
10. Horyzont
11. Los
12. Veto
13. INCEL
14. Lecę nad miastem

Rok wydania: 2024
Wydawca: Mystic Production


Tytułowe hasło bynajmniej nie jest pustosłowiem w przypadku ex-wokalisty Budki Suflera. Krzysztof Cugowski – mimo, że dawno już przekroczył siedemdziesiątkę – wciąż dysponuje świetnym głosem, co udowadnia nie tylko w studiu, ale również na koncertach, podczas których swobodnie wyciąga „górki” w Budkowych klasykach z „Jest taki samotny dom” na czele.

    A propos Budki Suflera – sporo utworów z najnowszej propozycji artysty mogłoby trafić na którąś z płyt tego zespołu wydanych w dekadzie lat dziewięćdziesiątych. Począwszy od mocnego otwarcia „Jestem z dzikiego kraju” i lżejszego, lekko bluesującego „Co za nami, co przed nami”. Obydwa kawałki ozdobione są przebojowymi refrenami, aczkolwiek ten najbardziej wpadający w ucho czeka pod numerem jedenastym. Ze dwie – trzy dekady temu „Los” byłby radiowym hitem. Czy zaistnieje szerzej AD 2024/2025?

    „Wiek to tylko liczba” prezentuje się niczym katalog muzycznych fascynacji lidera. O klasycznym rockowej szkole i bluesie było powyżej, „Góra dół” to natomiast jeden z kilku ukłonów w stronę mistrzów funky. Sporo soulowo – funkowych klimatów znajdziemy również w pięknie kołyszącym „Ty i ja”, charakterystyczne dla tych gatunków dęciaki ozdobiły kawałek tytułowy oraz „Panaceum”.

    Dla kontrastu – podniosłe ballady „Przewoźnik” i „Veto” oraz oszczędnie zaaranżowany w konwencji unplugged „Lecę nad miastem”.

    Zespół Mistrzów – nazwa na pewno nie na wyrost – trzyma klasę. Lider w znakomitej formie. Taki skład nie może firmować kiepskiej płyty…

9/10

Robert Dłucik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *