KRUK – 2011 – It Will Not Come Back

Kruk - it will not come back

1. Intro
2. Now When You Cry
3. In Reverie
4. Imagination
5. Embrace Your Silence
6. Forever
7. Here On Earth
8. Cold Wall
9. Every Night
10. It Will Not Come Back
11. Simply the Best

Rok wydania: 2011
Wydawca: Metal Mind


Złowieszcze odgłosy nadciągającego stada kruków tworzą aurę niepokoju i wyczekiwania. Zwykle to zwiastuje nadejście czegoś niespodziewanego… Intro pobudza wyobraźnię. Słuchacz jeszcze z większą niecierpliwością oczekuje na pierwsze dźwięki z ich nowego krążka. Zespół postanowił podtrzymać chwilę grozy. Rozpoczynająca „Now When You Cry”, charakterystyczna aranżacja gitary, basu i perkusji przywołuje w pamięci mistrzów kreowania takiego klimatu. Mianowicie Tool. Jednak Tomaszowi Wiśniewskiemu bliżej do śpiewu Davida Coverdale’a, Ronniego Jamesa Dio czy Iana Gillana niż Maynarda Jamesa Keenana i po wysłuchaniu rozwinięcia utworu, mamy już stuprocentową pewność, że w odtwarzaczu kręci się nowy album zespołu Kruk. Grupa nadal podąża muzyczną drogą przetartą już przez rockowych tuzów w latach siedemdziesiątych (ale i nie tylko). Przefiltrowane jest to jednak przez kompozytorskie głowy Brzychcego, Walczyka czy Wiśniewskiego i podane w mocno progresywnym sosie. Wszystkie kompozycje trwają powyżej pięciu minut i zawierają mnogą ilością zmian tempa, klimatu, solowych popisów gry na instrumentach klawiszowych czy gitarach. Zdecydowanie jest to płyta do wielokrotnego odsłuchania, niemniej po pierwszym odtworzeniu pojawia się myśl, że są to w większości niezwykle chwytliwe numery. Takie wrażenie powstaje dzięki zdecydowanym i szybkim rytmom (nie pozwalają nogom spokojnie ustać w miejscu) i wpadającym w ucho refrenom. Wymienić tutaj trzeba: „Now When You Cry”, „In Reverie”, „Imagination” „Embrace Your Silence” , „Here On Earth”, „Every Night”. Uff…, Co mamy jeszcze? Ano dwie wyciszone kompozycje Tomasza Wiśniewskiego. Przejmującego bluesa „Forever” i równie przejmującą balladę „Cold Wall” , te dwie piosenki to gwarantowany zestaw „koncertowo-zapalniczkowy”. Jest też trwający ponad 12 minut tytułowy „It Will Not Come Back”, któremu brak jednak wspomnianych wyżej atrybutów i zwyczajnie nieco nuży. No i jeszcze gdyby nie te specyficznie, nie pasujące do całości brzmienie klawiszy, które w „In Reverie” po perkusyjno gitarowym wstępie w stylu Iron Maiden , na chwilę dezorientują słuchacza…

Zespół przygotował również niespodziankę w postaci udziału gości specjalnych. Właśnie w wywołanym do tablicy „In Reviere” zaśpiewał z zespołem Doogie White, wokalista znany ze współpracy z takimi mistrzami gitary jak Ritchie Blackmore czy Yngwie Malmsteen a ostatnio udzielający w grupie Tank. Drugim zaproszonym wokalistą jest Piotr Kupicha, który z kolei wziął udział w nagraniu bonusowego „Simply The Best” , wielkiego przeboju…Tiny Turner! Wreszcie wisienka na torcie, bo nie sposób nie wspomnieć o świetnym projekcie graficznym książeczki dołączonej do płyty, autorstwa Ewy Toczkowskiej – Brzychcy. Całość stanowić będzie nie lada gratkę dla wszystkich kolekcjonerów płyt CD (obecne wydanie jest także sprzedawane z dodatkowym DVD zawierającym zapis koncertu zespołu w Katowickim Mega Clubie).

Wszyscy, którym przypadły do gustu dwa poprzednie albumy Kruka, wysłuchanie płyty „It Will Not Come Back” sprawi sporą przyjemność, ponadto dla wszystkich tych, którym bliskie są dźwięki hard rocka, heavy metalu w progresywnym wydaniu to lektura obowiązkowa.

7/10

Witold Żogała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *