1. A different Man (7:50)
2. Exit L.U.M.C. (7:41)
3. Mastermind (6:17)
4. Under a new Sign (5:44)
5. Courteous Love (7:08)
6. Dreamweaver (7:38)
7. A different Man – Part ll (13:07)
Rok wydania: 2007
Wydawca: The Laser’s Edge
Od dłuższego już czasu przymierzam się do recenzji ostatniego albumu
holenderskiej formacji Knight Area, zatytułowanego „Under a New Sign”.
Słuchałem tej płyty już z kilkadziesiąt razy i dość długo dojrzewała we
mnie opinia, co na temat tego CD sądzić. Z jednej strony płyta jest dość
wtórna, gdyż opiera się w głównej mierze na sprawdzonych patentach,
które skutecznie „uprawiają” zespoły pokroju Arena czy IQ (osobną sprawą
jest fakt, iż i te zespoły również bazują na spuściźnie dawnych tuzów
prog rocka). Z drugiej strony muzyka zawarta na tym krążku jest tak
nośna, że słucha się jej z ogromną przyjemnością. Linia melodyczna
takiego „Exit L.U.M.C” na długo nie opuszczała mojej głowy, rewelacyjny,
klawiszowy motyw otwierający oraz przewijający się w „Mastermind” to
miód dla uszu, do tego lekko jazzująca środkowa partia tego utworu i
melodyjne, mocne rockowe gitarowe solówki. Najlepszy na płycie?? Moim
zdaniem bez dwóch zdań „Dreamweaver”, w którym to zespół w kilku
fragmentach pokazuje pazurki. Wyśmienity początek, klawisze, szybka,
atakująca perkusja, potem zwolnienie, delikatna zwrotka i znów atak.
Cięte riffowanie i ta uderzająca po żołądku perkusja – dla mnie
rewelacja. Zespół najlepiej wypada w długich rozbudowanych fragmentach
instrumentalnych – klawiszowe podkłady, świetnie skomponowane partie
gitar, dźwięki fletu, czy pianina to znak rozpoznawczy Knight Area. Nie
można mieć także zastrzeżeń do wokalisty zespołu, który swoim ciepłym i
dość delikatnym głosem wzbogaca warstwę muzyczną.
Płyta została zauważona w wielu zeszłorocznych podsumowaniach roku i
trzeba przyznać, że Knight Area, na polu zwanym neoprogiem poczynają
sobie coraz śmielej. Debiutancki album zwiastował, narodziny dobrego
zespołu, tą płytą grupa już gruntuje swoją pozycję i aż strach pomyśleć
co może być w przyszłości. Bardzo mocna pozycja i pomimo braku
oryginalności polecam!
8,5/10
Piotr Michalski




















































