1. I Can Teach You How To Lose A Fight (5:14)
2. The Orphanage (1:33)
3. Send Him Seaworthy (6:36)
4. Don’t Land On Me (8:02)
5. The Skulls We Buried Have Regrown Their Eyes (4:45)
6. Destroy The World We Love (6:05)
7. This Empty Room Once Was Alive (3:50)
8. I’m Hiding Behind My Eyes (9:15)
Rok wydania: 2014
Wydawca: Inside Out
http://www.knifeworld.co.uk
KNIFEWORLD to solowy projekt Kavusa Torabi, brytyjskiego muzyka i
kompozytora irańskiego pochodzenia. Debiutancki album „Buried Alone –
Tales of Crushing Defect”, został wydany w sierpniu 2009 roku. Mimo, że
wspierało go kilku przyjaciół, to właśnie Torabi napisał cały materiał
na płytę, śpiewał większość wokali i grał na większości instrumentów.
Podobnie jest z jego najnowszą produkcją – „The Unravelling”, która
wydana został pod skrzydłami InsideOut. Na nowej płycie wspomaga go
wokalnie żeński głos Melanie Woods. W kwestii muzycznej jest to swoista
mieszanka wielu składników.
Płytę otwiera właśnie żeński wokal, w tle nieco połamana sekcja
rytmiczna, mimo wszystko jest to dosyć delikatny początek. Sielankę
bardzo szybko burzą „crimsonowo” brzmiące gitary, już wówczas staje się
jasne, że nie będzie to muzyka typu zwrotka-refren. Po chwili słyszymy
wokalizy Kavusa Torabi, na tle szalonych dęciaków, od razu pierwsze
skojarzenie z tym związane – Gentle Giant. Podobnie jest w kolejnych
utworach. Natłok muzycznych pomysłów, krzyżujących się, ewoluujących, by
niespodziewanie ustąpić miejsca nowym pomysłom, to waśnie muzyczna
filozofia jaka przyświecała niegdyś takim formacjom, jak właśnie Gentle
Giant czy King Crimson. Mimo niespodziewanych zwrotów akcji, połamanych
struktur i bogactwa muzycznych wątków, na płycie znalazło się również
wiele melodyki (nawet takiej którą można znaleźć w muzyce The Beatles).
Właśnie ta melodyczność, łagodzi nieco tą rozszalałą burzę nastrojów.
Ze względu na barwę głosu Kavusa, która kojarzy się nieco z Andy
Tilsonem (również w kwestii stricte muzycznej) pojawia się jeszcze
jedno skojarzenie – The Tangent.
The Beatless, Gentle Giant, King Crimson, The Tangent, to zacne,
klasyczne wzorce. Z bardziej współczesnego, progresywnego podwórka,
dorzuciłbym jeszcze: Phideaux, KingBathmat, District 97, Seven Steps To
The Green Door… Tak naprawdę jest to jednak, jedyne w swoim rodzaju,
bardzo oryginalne Knifeworld – prawdziwa muzyczna, tykającą bomba!
8,5/10
Marek Toma


















































