KATATONIA – 2023 – Sky Void Of Stars

Katatonia - Sky Void of Stars

1. Austerity
2. Colossal Shade
3. Opaline
4. Birds
5. Drab Moon
6. Author
7. Impermanence
8. Sclera
9. Atrium
10. No Beacon To Illuminate Our Fall

Rok wydania: 2023
Wydawca: Napalm Records


Gdy usłyszałem “Sky Void Of Stars” po raz pierwszy byłem wniebowzięty! To było to! KATATONIA nagrała album nieco mocniejszy od swojej poprzedniczki, niepozbawiony jednak jakże charakterystycznej melancholii.  Chłonąłem te dźwięki, jednak z każdym kolejnym przesłuchaniem miłość do tej płyty jakby słabła… o co chodzi?

Krążek zaczyna niezwykle udany „Austerity” ze zdecydowaną perkusją, przebojową linią melodyczną i udaną gitarową solówką. „Colossal Shade” wnosi odrobinę transowości a “Opaline” nutkę elektroniki, ale i emocjonalny śpiew w zakończeniu. „Birds” to znów dynamiczniejszy fragment płyty a “Drab Moon” koi swoim cudownym, nieco podniosłym klimatem. „Author” zaskakuje dość wysokim śpiewem w otwarciu, ale i ciężkim gitarowym riffem. „.Impermanence” to jeden z moich faworytów ze znakomita linią melodyczną, świetną solówką i emocjonalnym śpiewem. „Sclera” to niestety typowy wypełniacz, nieco nijaki, jednym uchem wlatuje, drugim wylatuje. Co innego „Atrium” najbardziej nośny i przebojowy fragment tego wydawnictwa, to zdecydowanie najbardziej lubiany, przeze mnie, moment płyty. Krążek zamyka „No Beacon To Illuminate Our Fall”,  w którym pojawiają się wręcz brutalne gitary.

Wychodzi na to, ze wszystko jest OK – tylko jeden wypełniacz, sporo się dzieje, w każdym utworze jest coś intrygującego… a jednak, tak jak wspomniałem na początku uczucie, którym darzyłem ten album po pierwszym kontakcie wypalało się z każdym kolejnym, zamiast odkrywać nowe elementy to traciłem serce dla tych już poznanych a po „n” przesłuchaniach uważam, że to co najwyżej  poprawny album jednego z moich ulubionych zespołów. O co tu chodzi?

7/10

Piotr Michalski

1 thought on “KATATONIA – 2023 – Sky Void Of Stars

  1. Szkoda, że autor nie pociągnął tematu i nie zastanowił się głębiej nad tym o co tu chodzi. Moje odczucia i przemyślenia były podobne. Każda piosenka zabiera słuchacza w dynamiczną podróż po metalowym świecie i wydaje mi się, że właśnie ta szybkość i ulotność zdominowała tę płytę. Wpadło jednym uchem, drugim uleciało. Za mało klimatu cięższej i wolniejszej Katatonii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *