1. Zaćmienie Słońca
2. Toczy się koło historii
3. Zaćmienie słońca (organ solo I)
4. Toczy się koło historii (excerpt, „Muzyczne Forum” tv special, 1981)
5. Zaćmienie słońca (organ solo II)
6. Zaćmienie słońca (organ solo III)
7. Toczy się koło historii (first instrumental mix)
Rok wydania: 1980/2022
Wydawca: Polskie Nagrania Muza/GAD Records
Termin „album solowy” należy traktować niemal dosłownie w przypadku tego krążka. Józef Skrzek zagrał bowiem na wszystkich instrumentach, odpowiedzialny jest również za partie wokalne. Jedynie działkę tekstową oddał sprawdzonemu autorowi – liryki napisał Julian Matej, stały – wówczas – współpracownik SBB. Także dzięki jego charakterystycznym tekstom nie sposób uciec od skojarzeń z dokonaniami śląskiego tria…
Koncepcja całości powiela schemat znany z czechosłowackiej płyty SBB oraz rodzimego „Ze słowem biegnę do Ciebie”: po jednym długim utworze na każdej ze stron winyla. „Zaćmienie Słońca” to typowy dla Skrzeka – kompozytora eklektyzm. Majestatyczny wstęp przerwany inspirowaną folkiem piosenką, partie harmonijki ustnej przypominające o bluesowych korzeniach autora, progrockowe fragmenty… Dzieje się – może nawet chwilami za dużo. Bardziej uporządkowaną strukturę ma wypełniająca stronę B oryginalnego wydania kompozycja „Toczy się koło historii”. Słychać inspiracje twórczością Floydów (płyty „Wish You Were Here” i „Animals”), co w 1980 roku mogło wydawać się lekko passe (ale czas pokazał, że muzyka Pink Floyd i samego Skrzeka nie odeszła do lamusa i wciąż odkrywana jest przez kolejne pokolenia), również w Polsce, gdzie za rogiem (jakby to powiedział Skrzek – za winklem) czaiła się już rockowa rewolta i na szczyt wkrótce miały wskoczyć takie zespoły jak Maanam, TSA, Lady Pank, Perfect i Oddział Zamknięty (plus kapele punkowe).
„Ojciec chrzestny Dominika” powstał w przerwie między trasami koncertowymi SBB, ale ten album absolutnie nie sprawia wrażenia jakiejś fuchy zrealizowanej w pośpiechu… To jedno z najciekawszych, najlepszych dzieł Józefa Skrzeka – zarówno solo, jak i z SBB. Klasyka polskiego rocka, którą trzeba znać!
Tegoroczna kompaktowa reedycja GAD Records zawiera również parę bonusów – innych niż te, które trafiły na wcześniejsze wydanie w tym formacie (sygnowanym przez inny label). Całość oczywiście zremasterowano i zaopatrzono w ciekawą książeczkę.
10/10
Robert Dłucik




















































Album jest piękny, bardzo ladnie wydany..ale śmiem twierdzić ze te bonusy bardziej jako bonusowe cd nr 2 powinny byc bo rozmywaja piekna całość jaka tworzą te dwie genialne suity. Zdecydowanie bardziej pasowaly te nagrania z singla Szczesliwi z miasta N i sesje radiowe gdzie byla piekna Etiuda Rodzinna.