JOHNOSSI – 2022 – Mad Gone Wild

johnossi_mad gone wild

1. Give Me The Knife
2. Something = Nothing
3. Yeah Yeah
4. Koala Before The Storm
5. Interlude (Free in Thought)
6. Mad Gone Wild
7. Killer (Slowly Fantasize)
8. Black Hole
9. A Passenger
10. Wizard Of Os
11. Screaming

Rok wydania: 2022
Wydawca: BMG
https://www.johnossi.com/


Na przekór różnej maści ekspertom głoszącym tu i ówdzie tezy o śmierci muzyki rockowej, szwedzki duet robi swoje i to w bardzo przekonującym stylu. Panowie dość szybko uwinęli się z następczynią udanej „Torch//Flame” – w przeszłości zdarzały im 3-4 letnie przerwy między wydawnictwami, teraz czekaliśmy dwa lata na nowy materiał.

     Na „Mad Gone Wild” muzycy nie wywrócili wszystkiego do góry nogami, nie postanowili nagle radykalnie zmienić kierunku – nadal kroczą po dobrze znanych im ścieżkach, czasem tylko pozwalając sobie na lekkie eksperymenty. Jak na przykład elektroniczne smaczki, wzbogacające niektóre kompozycje (końcówka„Yeah Yeah”, podkład „Koala Before The Storm”). Zaskakuje również podniosły, chwilami wręcz symfoniczny klimat tytułowego utworu, zresztą jednego z najlepszych fragmentów płyty. Dla kontrastu – w hałaśliwym i dość pokręconym „Killer” (Slowly Fantasize) znalazło się miejsce dla partii akustycznej gitary. Generalnie ten album jest dużo bogatszy aranżacyjnie od raczej surowej „Torch//Flame”.

     Niezależnie od tego czy panowie grają szybciej, czy wolniej; ciężej czy lżej; prosto czy z orkiestrowym rozmachem w tle – jedna rzecz łączy te utwory: lekka ręka do chwytliwych melodii oraz zaraźliwie przebojowych refrenów, które nie chcą wyjść z głowy już po pierwszym kontakcie z płytą. Prym wiodą tutaj wspomniany wyżej „Koala przed burzą”, „Black Hole” i przede wszystkim „Passenger”. Całości dopełnia intrygująca okładka…

     Bardzo dobra płyta. Johnossi nadal na fali wznoszącej!

8/10

Robert Dłucik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *