01.Circles
02.Bones
03.Stratus
04.Lost (Beautiful Lie)
05.Santa
06.Seven Days
07.Sitting in the Sun
08.Contagious Man
09.Winter Day
10.Midnight Ride
11.I.N.S.T. (Irrationally Neologized Sound Transfiguration)
Rok wydania: 2025
Wydawca: J&A
Właściwie mógłbym streścić zawartość opisywanej właśnie płyty dwoma pospolitymi wyrazami – absolutna petarda! Trochę jednak nie wypada. Autor tegoż dzieła sporo się natrudził podczas procesu twórczego. Z szacunku dla poświęconego przezeń czasu i z autentycznego podziwu dla efektu końcowego jego pracy postaram się zatem wykrzesać z siebie nieco więcej słów.
Album „Inventauralzation” sygnowany przez Jacka Korzeniowskiego poznałem w najlepszy możliwy sposób. Otóż najpierw osłuchałem się parokrotnie z materią dźwiękową a dopiero potem zagłębiłem w lekturę zawartości książeczki towarzyszącej płycie. Stąd też zaskoczenia doznałem w dwójnasób. Pierwszą niespodzianką były niezwykle miłe dla ucha utwory wypełniające ów kompaktowy krążek. Szokiem kolejnym okazała się konkluzja, iż całość jest owocem talentu zaledwie jednej osoby. Jacek Korzeniowski skomponował całą muzykę, napisał wszystkie teksty, zaśpiewał i zagrał na każdym instrumencie. Sam też przebrnął przez żmudny proces rejestracji nagrań w warunkach domowych. Jedynie zmiksowanie gotowych ścieżek powierzył profesjonalnemu realizatorowi. Przy czym wszystko zostało w rodzinie – miksem zajął się bowiem syn artysty, Kuba Korzeniowski.
Niemal dekadę zajęło artyście skompletowanie pomysłów, które przerodziły się ostatecznie w album o arcytrudnym tytule. Autor tłumaczy jego znaczenie swoistą grą słów. Jest to „inwentaryzacja” w sensie przeglądu zgromadzonego dotychczas materiału i wybór kompozycji najbardziej pasujących, co zestawia z wyrazem „aural” związanym ze zmysłem słuchu. A zabawy lingwistyczne to dla pana Jacka chleb powszedni. Z zawodu jest wszak lektorem języka angielskiego w Studium Języków Obcych Uczelni Łazarskiego w Warszawie.
Chociaż „Inventauralzation” to dopiero pierwszy w pełni solowy album Korzeniowskiego, debiutantem określać go nie należy. Z muzyką aktywnie związany jest od wczesnej młodości. Może pochwalić się stosownym wykształceniem. Ukończył PSM I stopnia w klasie fortepianu w Opolu i PSM II stopnia w klasie kontrabasu i fortepianu w Warszawie. Nie związał jednakże swej przyszłości z filharmonią. W latach 80-tych wkroczył na ścieżkę rocka. Jako klawiszowiec zaistniał na pierwszej – i jakże ważnej dla rodzimego progrocka – płycie grupy Collage, „Baśnie”. W latach późniejszych przewinął się przez skład zespołu Oddział Zamknięty. Ma też za sobą współpracę z takimi artystami jak Edyta Bartosiewicz, Robert Brylewski czy Dariusz Kozakiewicz. Kilka lat temu do wspólnego muzykowania zwerbowali go natomiast weterani z OldBreakout.
Co ciekawe – niemal wszystkie wymienione powyżej kolaboracje artystyczne wymagały od Jacka Korzeniowskiego obsługi instrumentów klawiszowych. Stąd też kolejna niespodzianka związana z odkrywaniem „Inventauralzation”. Niepodzielnie rządzi tu bowiem gitara. Czasem akustyczna, znacznie częściej jednak w wydaniu elektrycznym. Muzyk nie stroni od eksponowania techniki „slide”. Gitarowe solówki to prawdziwa ozdoba tej płyty. Brzmią wprost fenomenalnie! Klawisze, owszem też są. Podobnie jak bujające partie basu. Jedynie w przypadku perkusji musiał się artysta posiłkować współczesną technologią. Zaprogramował ją komputerowo przy użyciu programu Addictive Drums. Wykorzystuje on brzmienia prawdziwych „żywych” bębnów, które można potem odpowiednio edytować. Brzmią przez to niezwykle naturalnie. Dla wzmocnienia efektu twórca wzbogacił je dźwiękami przeszkadzajek, które zarejestrował z kolei w pełni na żywo.
Kompozycje wypełniające niniejszy krążek CD to odzwierciedlenie preferencji artystycznych Korzeniowskiego. Nijak mają się one do listy płyt, które muzyk realizował w przeszłości u boku bardziej znanych wykonawców. Jedynie współpraca z formacją OldBreakout stanowić może wskazówkę, co tak naprawdę panu autorowi w duszy gra. Jest to blues. A dokładniej – blues rock skrojony na modłę cudownych lat siedemdziesiątych. Odzywają się echa spuścizny Johna Mayalla, Erica Claptona, Jeffa Becka ale także Marka Knopflera. Lekko ochrypły wokal budzi dalekie skojarzenia z barwą głosu Wojciecha Waglewskiego. Imponująca mikstura najlepszych wzorców.
Anglojęzyczny przekaz Korzeniowskiego wypada bardzo naturalnie. W przypadku zawodowego lektora nie mogło być chyba inaczej. Każda piosenka nacechowana jest melodyjnością i wysmakowaną aranżacją. Nie chciałbym zbytnio wyróżniać żadnego z utworów, gdyż cały zbiór zasługuje na gromką owację. Jeśli już musiałbym wskazać swojego faworyta, byłby to „Lost (Beautiful Lie)” – za dosadny i szczery tekst.
Cóż, prawdopodobnie odkryłem właśnie najlepszą rodzimą blues rockową płytę ostatniej dekady. Nie jest prawdą, że w tym gatunku powiedziano już wszystko. Wciąż zdarzają się prawdziwe perełki. Tu nie ma słabych punktów. „Inventauralzation” trafia w sam środek tarczy.
10/10
Michał Kass





















































