IMAGINATURE – 2021 – Imaginature

Imaginature

01. Atonement
02. Edge
03. Imaginature
04. Shade Enchantress
05. Renegade
06. Through The Cellar Door
07. Near The End
08. Weather The Storm

Rok wydania: 2021
Wydawca: Imaginature
https://www.facebook.com/imaginatureband


Zespół z Polski i symfoniczny power metal? Nieliczne wyjątki jedynie świadczą o tym, iż nie jest to najpopularniejszy rodzaj muzyki w naszym kraju. Tym bardziej cieszy gdy od czasu do czasu pojawia się zespół, który podejmuje wyzwanie nagrania albumu z tego typu muzyką.

Pochodzący ze Szczytna IMAGINATURE zaprezentowali na początku października swój debiutancki album i… muszę stwierdzić, że może i muza niezbyt u nas popularna, ale jak już się ktoś za nią zabiera to robi to na poziomie.

Osiem utworów wypełniających debiutancki krążek zespołu to mus dla fanów kapel pokroju Nightwish, Epica czy Sonata Arctica. Uwagę zwraca też spore grono zaproszonych gości, o których warto co nie co wspomnieć: Anna Dembowska odpowiedzialna jest za operowe wokale (wokalistka to zapewne fanka Tarji gdyż wyraźnie próbuje śpiewać w sposób zbliżony do fińskiej divy). Małgorzata Szkoda-Hreczuch ubarwiła swoją obecnością „Near The End”, w którym pojawiają się growle a sam utwór momentami ociera się niemal o prog metal. Krzysztof „Gunsen” Elzanowski zagrał niezwykle ekspresyjną solówkę w otwierającym całość nightwishowym „Atonement”, Tomasz Trzeszczyński zaśpiewał w „Renegade”, w którym mamy i zachrypłe wokale ale i wysokie ”c”. Paweł Janiszewski wzbogacił album swoimi partiami instrumentów klawiszowych, Dawid Wilczyński wyciął solówkę w „Near The End” a na koniec wisienka tego tortu: Konstantin Naumenko. Z głosem Konstantina miałem okazję zapoznać się przy okazji płyty grupy Titanium i jest to znakomity wokalista dysponującym barwą głosu zbliżoną do Tony’ego Kakko z Sonata Arctica. Na płycie z taką muzyką odnalazł się po mistrzowsku.

Nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć o samym zespole, gdyż instrumentaliści prezentują znakomity warsztat a gitarowo klawiszowe pojedynki są tu prawdziwą ozdobą. Znakomite, zapadające w ucho melodie, podszyte nieco folkiem, podane są z dużym rozmachem i serce rośnie gdy pomyślimy, że za tak ciekawą muzę odpowiadają nasi krajanie. Muzyka jest podniosła, ale nie patetyczna w nieznośny dla ucha sposób, mamy znakomicie skonstruowane utwory, ze zwrotami akcji i zmianami tempa czy klimatu. Do tego dodajmy zaskakująco dobre brzmienie całości – brawo! Polecam!

8,5/10

Piotr Michalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.