HOPE TO FIND – 2009 – Still Constant

htf-sc

1.The Grand Opening
2.Walking Walls
3.Witness Of Happines
4.City Soul

Rok Wydania: 2009
Wydawca: –


Czasem wpada nam w ręce płyta z kraju tak egzotycznego i nie kojarzącego się muzyką inną jak tylko ludowa, że zastanawiamy się czy w ogóle jest sens ją otwierać. Tak też było i w tym przypadku. Nazwa zespołu niby angielska ale krótki rzut okiem na skład zespołu i lekka konsternacja. Turecki zespół grający rocka progresywnego? Okazuje się jednak, że miłość do tego gatunku muzyki jest u niektórych tak wielka, że po prostu nie zna granic.

Hope To Find powstał w roku 2003 z inicjatywy gitarzysty Seckina Can Koyuacu oraz gitarzysty i wokalisty Zafera Yuksela, dwójki ludzi którzy zakładając własny zespół chcieli wyrazić w nim swoje uczucia i zainteresowania. Po licznych zmianach personalnych w roku 2006 nagrali utwór „Dance Of The Flowers”, który znalazł się na kompilacyjnym albumie „Eskisehir Rock Toplulugu” wydanym przez wytwórnie Ert. Potem poszło z górki. Skład zespołu ustalił się definitywnie, do grupy dołączyli jeszcze klawiszowiec Alper Degalp, basista Erdem Korkmaz oraz perkusista Orkun Sen,zespół ruszył z koncertamii postanowił rozpocząć pracę nad materiałem promocyjnym. Muzycy bardzo intensywnie i konsekwentnie podeszli do tego tematu. Do współpracy poproszono Volcana Yirtyciego,który to zajął się nagraniem i miksem materiału w Detay Music Studios w Ankarze natomiast masteringiem zajął się Rick O’Neil z Turtlerock Mastering Studios w Sydney. Co wynikło z ich zaangażowania?

Oto mam przed sobą skromny ale ładnie wydany digipack na którego okładce widzimy fotografię mocno rozmytych świateł. I te światła to jedyny niewyraźny element tej płyty. Cała reszta jest już dokładna i bardzo wyrazista.
Muzycy nie kryją swoich fascynacji zespołami takimi jak Opeth, Pain Of Salvation, Dream Theater, Pink Floyd, Eloy oraz uwaga – Riverside.
Niczym wytrawni tureccy kucharze zaserwowali nam swoistego muzycznego „kebaba”, w którym to poszczególnymi składnikami jest to, co wybrali najlepsze z wymienionych powyżej zespołów. Ja osobiście dołożyłbym jeszcze jedną grupę. Pineaple Thief. Ale ten z poprzednich płyt. Momentami bardzo mocno ich przypominają, zwłaszcza jeżeli chodzi o linie basu. Ta mieszanka dała fantastyczny efekt końcowy. Cztery utwory. Tylko cztery niestety. Wszystkie mieszczące się w przedziale 6-8 minut i wszystkie sprawiające, że można śmiało uznać Hope To Find za godnych przedstawicieli tureckiej sceny prog rockowej.
Nie brakuje tu świetnych rozbudowanych solówek zagranych zarówno na gitarach jak i też na klawiszach, mocno i wyraziście pracuje gitara basowa, dobitnie mocno i z kopytem podkreśla to wszystko perkusja. Dobrze na tym tle wypada głos wokal momentami przypominający trochę wokalistę Pendragon. A i klimat utworów zmienia się jak w kalejdoskopie i nie daje nam się nudzić. I tak jak po wspomnianym już przeze mnie kebabie na długo pozostaje nam w ustach smak czosnku którego ciężko się pozbyć, tak też i po tej płycie utwory na długo zapadają w pamięci. Dobrze to wróży zespołowi. Tym bardziej, że zamierzają w roku 2012 wydać debiutancki album.
Warto na niego poczekać.

8/10

Irek Dudziński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *