1. Intro 1:16
2. I’m Alive 7:08
3. The Project 4:41
4. In My Jail 4:40
5. Stop That 4:12
6. Conspiracy Theory 4:09
7. Each Other 4:20
8. Avenge Your Memory 5:34
9. Blast (Bridge Refrain) 4:10
10. The End 4:43
Rok wydania: 2018
Wydawca: Dooweet
https://www.facebook.com/hampered.official/
Zespół HAMPERED para się muzyką nad wyraz energetyczną. Jej korzenie
sięgają ewidentnie korzeni harcore’owych, ale wychwycić można tu również
wpływy gatunków pokrewnych. Na plus zapisuję operowanie riffami i
rytmiką. Gitary kąsają i uderzają. Do tego solowe partie są zagrane
wysoko i nie stronią od dysonansów. Daje to dość przyjemne efekt
podkreślający jeszcze wrażenie że mamy do czynienia z muzyką
bezkompromisową. Dla przeciwwagi melodyjne fragmenty, ocierają się o
punkrockową estetykę. Wokale osadzone w okolicach growli, są więcej niż
poprawne, przejadą się po waszych uszach niczym maszyna do zdzierania
asfaltu. Problem mam jednak z melodyjnymi frazami w zwolnieniach.
Pojawia się bowiem w wykończeniach pewna maniera która przypomina
bardziej fałsze.
Być może w pogoni za szorstkim wykończeniem a być może po prostu
zupełnie z premedytacją, brzmienie „Asylum” bywa zbyt surowe. Nawet na
pograniczu garażowego. Kręcę na to nosem, bo przyzwyczaiłem się w tym
gatunku do produkcji mięsistych. Ewidentnie czegoś mi tu brakuje.
Zarzucę zespołowi również niekonsekwencję. Jeśli już zdecydował się
operować językiem angielskim, to dlaczego prawie wszystkie wstępniaki i
sample pojawiają się po francusku. Odnoszę wrażenie że może to być jakiś
większy zamysł, może nawet album konceptualny, jednocześnie niepokoi
mnie myśl, że coś mnie omija…
Muzyka jaką serwują nam Francuzi, nie należy do kategorii łatwych w
odbierze i to jest jej zaleta. Wielowarstwowość tego zjawiska wyziera z
każdego utworu już po kilku chwilach. Jest tu coś niepokojącego, pewien
schizofreniczny wydźwięk, bo nie dość że zespół uderza w słuchacza
ciężarem, to jeszcze grzebie gdzieś w świadomości niczym podczas
operacji na otwartym mózgu. Niezła rzecz, naprawdę intrygująca. Może i
nie pozostawi słuchacza z rozdziawioną buzią, ale zmusi do analizy i
przemyśleń.
7/10
Piotr Spyra




















































