GEORGE DORN SCREAMS – 2009 – O’Malley’s Bar

George Dorn Screams - O'Malley's Bar

1. Circles
2. Cul-De-Sac
3. Waterproof
4. Summers, Springs And Winters
5. Hangover Tune
6. Over
7. Clumsy Dance
8. Messages From A Drunken Broom

Rok wydania: 2009
Wydawca: Ampersand Records
http://www.myspace.com/georgedornscreams


Zespół George Dorn Screams powstał w Bydgoszczy. Początkowo trójka przyjaciół – Tomek Popowski – perkusja, Wojtek Trempala – gitara basowa i Radek Maciejewski – gitara tworzyli zespół Whipping Willow. W trakcie poszukiwań własnego stylu dołączyła do nich w 2005r wokalistka Magdalena Powalisz. W takim składzie odbyli swój pierwszy koncert 13 grudnia 2005 roku w Bydgoskim „Mózgu”. Cały rok 2006 poświecili na przygotowanie i wydanie debiutanckiego albumu „Snow Lovers Are Dancing”, dali również koncert na antenie TVP3 a piosenki z albumu wielokrotnie emitowało Bydgoskie radio PiK. Rok 2007 poświecili na dłuższą trasę koncertową promując swój debiutancki album. Zagrali miedzy innymi na Off Festival w Mysłowicach, supportowali także kilka grup: The Paper Chase, Troya Von Balthazara, Immanu El czy też Leaders Off. Wystąpili także na żywo na antenie radiowej trójki. Zespół doceniła Agnieszka Szydłowska i to właśnie dzięki niej jako jeden z niewielu polskich wykonawców GDS znalazł się na składance „Program Alternatywny” (piosenka Phoney) obok grup takich jak Editors Of Montreal czy tez Blonde Redhead. Premiera tej składanki odbyła się 16 czerwca 2008 roku. Zostali też nominowani do nagrody Bydgoszczanin roku w plebiscycie Gazety Wyborczej. Od 2008 roku rozpoczęli prace nad swoim 2 albumem. Album nagrany został w Stanach Zjednoczonych pod okiem samego Johna Congletona – lidera grupy The Papar Chase nominowanego do nagrody Grammy producenta znanego ze współpracy miedzy innymi z The Roots, Bono, Modest Mouse czy tez Z Marylin Mansonem. Informacje o producencie oraz listy zespołów i osób z którymi współpracował zdominowały informacje i wszystkie doniesienia o drugiej płycie George Dorn Screams. Tym bardziej że sam Congleton powiedział o nich ze to najlepszy europejski skład z jakim przyszło mu pracować. Muszę przyznać że podziwiam muzyków z zespołu że przy tak ciężkiej sytuacji jaką mają młode zespoły zwłaszcza grające muzykę niekomercyjną w Polsce, zdecydowali się poszukać pomocy aż tak daleko. I myślę, że to im się opłaciło. Wydawca napisał o tej płycie: „O’Malley’s Bar” zachwyca potęgą brzmienia i intensywnością ekspresji. To głośna nieokiełznana erupcja emocji. To młodzieńczo gniewny i szlachetnie surowy rock. I dużo w tym racji. Płyta jest surowa. Surowa i ciężka. Jeżeli szukacie muzyki, która poprawi nam nastrój to pomyliliście adres. Ta płyta to smutek, to dezintegracja i emocjonalny rozpad. To swoisty neurotyczny trans. To taka kraina utopii w której nie mieszka szczęście i nie dochodzi nawet najmniejszy promień słońca. Jest tu ciemno i mroczno. Samotność, nieudane związki, gniew. Taka tematyka pojawia się w tekstach otworów. Wokal Magdy Powalisz wręcz stworzony jest do opowiadania tak mrocznych historii. Ale to że jest tak depresyjnie nie oznacza, że ten album jest nieudany. Jest świetny. Spróbujcie przebrnąć przez jego mglisty i mroczny nastrój i sami się o tym przekonajcie.

8/10

Irek Dudziński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *