Kolaboracja
Polska złota młodzież
Pałac
Śmierdząca rzeczywistość
Zatańcz
Postęp
Tchórze
Co będzie jutro
Rok wydania: 2022
Wydawca Mystic Production
http://www.dezerter.com/
Ciężko mieli chłopaki mając swój zespół, do tego w latach 80- tych wybrali bezkompromisową, punk rockową drogę. W socjalistycznej Polsce w zasadzie nie było miejsca na takie granie. Nieprzejednana cenzura stała na straży by niepożądane treści nie mąciły w głowach pokornych obywateli. Ale młodość także jest nieubłagana, a łamanie zakazów podnosi rangę buntu. W 1981 powstała grupa SS-20, która rok później, jeszcze w trakcie trwania stanu wojennego wystąpiła na jarocińskim festiwalu. Władza dobrze wiedziała, że to dobry sposób na wyłapanie „dekadenckiej” młodzieży zagrażającej ustalonemu porządkowi. Powstał nawet film dla potrzeb telewizji, ale nie mógł się w nim pojawić zespół, którego nazwa została wzięta od radzieckiego pocisku balistycznego, więc przemianowano go na Dezerter. Szeptaną rekomendacją ich utwory zaczęły się szybko rozprzestrzeniać kasetowo, w podłej jakości, wśród podobnie myślących i czujących muzykę młodych ludzi. Dlatego decydenci zrobili kolejny krok i pozwolili w 1983 roku na publikację tak zwanej legendarnej „czwórki” , singla z czterema utworami, w tym z odlotowym „Spytaj milicjanta”. Zorientowali się, że w swym dobrodziejstwie poszli za daleko i część nakładu wydawnictwa wycofali i zniszczyli. Nie było szans by punkowy Dezerter mógł rozwinąć skrzydła i śpiewać w zgodzie ze swoją naturą. A punk to przecież przede wszystkim przekaz, słowna treść. Dlatego koledzy kombinowali jak mogli by ich twórczość została zarejestrowana, by nie zginęła póki żyją i jak się okazało, udało im się. Po wznowieniu najważniejszej polskiej płyty punkowej wszech czasów „Underground Out Of Poland” Mystic wydał nagrania pochodzące z tajnej sesji grupy Dezerter z roku 1986.
Znowu oszukali cenzurę. W studiu Tonpressu mieli nagrać dwa utwory na potrzeby składanki „Jak punk to punk” a machnęli potajemnie, na własnej taśmie, osiem. W tych numerach można jeszcze usłyszeć legendarnego wokalistę zespołu Skandala. Teksty piosenek na właśnie opublikowanej płycie „1986 co będzie jutro?” dają jasną odpowiedź na pytanie dlaczego nie mogły się ukazać w epoce. Dezerter rozlicza społeczeństwo ze swojej biernej postawy, z nieuczciwości i bezmyślności. Obraz otoczenia w którym żyją muzycy Dezertera jest wręcz przerażający, bo „świat pogrąża się w brudzie”, pałace zasługują na wysadzenie a młodzież jest „brudna i śmierdząca albo czysta i schludna/ wielka żywa masa tępa i obłudna”. Słuchając tej płyty pojawiły się u mnie dwie refleksje. Po pierwsze , „1986 co będzie jutro?” to piękny i romantyczny powrót do czasów, kiedy takie nagrania powodowały jakieś trudne do opisania napięcie, bo miało się świadomość, że konsumuje się zakazany owoc. Muzyka daleka była od finezji ale te proste środki wyrazu wystarczały, by unieść emocjonalny ładunek tekstów. Po drugie mam nieodparte wrażenie, że wymowa piosenek Dezertera się nie zdezaktualizowała i żyje kolejnym życiem w roku 2022. Bo i dziś jest aktualna nadzieja na aktywną postawę społeczeństwa i zadajemy sobie pytanie mrożące krew w żyłach: co będzie jutro?
10/10
Witold Żogała














































