1. Ku przyszłości
2. Spytaj milicjanta
3. Szara rzeczywistość
4. Wojna głupców
5. Plakat
6. Nie ma zagrożenia
7. T.
8. Niewolnik
9. Rebeliant
10. Postęp
11. Zatrute powietrze
12. Uległość
13. Zmiany
14. Polska złota młodzież
15. Urodziłem się 20 lat po wojnie
16. Kto?
17. XXI wiek
18. Szwindel
19. Dla zysku
Rok wydania: 1987/2019
Wydawca: Maximumrocknroll/Mystic Production
https://www.dezerter.com/
Dezerter był zespołem kultowym już w latach osiemdziesiątych. Piszę o
tym w ten sposób, jako słuchacz, beneficjent emocji związanych z
posiadania słynnej „czwórki”, na której znalazły się piosenki „Ku
przyszłości”, „Spytaj milicjanta”, „Szara rzeczywistość”, „Wojna
głupców”. Był rok 1983 i dla piszącego te słowa wówczas nastoletniego
gościa nieistotny był nawet kontekst polityczny tekstów, lecz
gigantyczny ładunek buntu, gniew wyzwalający ogromną energię, esencja
kontestacji w wykrzyczanych słowach „Chcę być sam, zostawcie mnie,
odczepcie się.”. A jeżeli spojrzymy na ówczesną twórczość zespołu z
szerszej perspektywy i uświadomimy sobie, że ich utwory były śmiałą
wypowiedzią na tematy społeczno-polityczne w kraju, w którym artysta
kontrolowany był przez betonową cenzurę, wówczas wyłoni się, jako zespół
stymulujący kiepskie nastroje na wielu istotnych poziomach. Tak
naprawdę na swoją pozycję pracowali od momentu powstania zespołu SS-20 w
1981 roku, a ich nagrania przekazywane sobie z rąk do rąk na kiepskiej
jakości kasetach magnetofonowych były skarbem wielokrotnie
przewyższającym dodatkowe kartki na alkohol. Nic dziwnego, że kilka lat
później, kiedy już przemianowali się na Dezerter, amerykańska
niezależna wytwórnia Maximumrocknroll postanowiła z kilku zdobytych taśm
wydać tę rewelację zza żelaznej kurtyny na płycie. Niemal natychmiast
album „Underground Out of Poland”, będący faktycznym debiutem grupy,
stał się mrocznym przedmiotem pożądania. Praktycznie był niedostępny i
dlatego szybko zyskał status: legendarny. Nagrania, które wypełniły
płytę pochodziły z przeprowadzonej w 1983 roku sesji w studiu Wawrzyszew
(mowa o piosenkach, które później trafiły na wspomnianą już „czwórkę”,
czyli singiel z czterema utworami). Ponadto fragment koncertu
zarejestrowanego w 1984 w Jarocinie, oraz jak napisał sam zespół, „z
nielegalnej sesji w studiu Polskiego Radia z 1985 roku”.
Bezkrytyczną ocenę „Underground Out of Poland” nie była wstanie zmienić
nawet garażowa jakość niektórych nagrań. Nie była i nie jest, bowiem
aktualnie firma Mystic Production zdecydowała wznowić album na
kompakcie. Niezmiernie się cieszę, że nastąpiło to właśnie teraz, kiedy
deficyt artystów o zbuntowanej naturze jest tak bardzo odczuwalny.
Rebeliantów mających coś wartościowego do przekazania ciągle niweielu, a
teksty śpiewane niegdyś przez nieżyjącego już frotmana grupy Darka
„Skandala” Hajna wydają się być nadal aktualne, pomimo że powstały
niemal cztery dekady temu.
10/10
Witold Żogała

















































