1. What Have We Become
2. Ashes
3. All That It Takes
4. Monster
5. Overload
6. If You Believe
7. Mimic
8. Carry On
9. Train Wreck
10. One Hour Stranger
Rok wydania: 2017
Wydawca: Art Gates Records
https://demotional.myshopify.com/
Trzecia płyta Demotional serwuje huśtawkę nastroju dla analitycznego
umysłu. Grupa swoją muzykę opiera o estetykę nowoczesnego metalu,
miksując typowe elementy metal core, z melodyką i produkcją
mainstreamową. Dlatego mimo, że jest czad i mocne niskie uderzenie,
koreluje to z pop-metalowymi klawiszami i melodyką rodem z koncertu
stadionowego.
Tak po prawdzie brzmienie płyty niejednokrotnie kojarzy mi się z
ostatnią płytą solową Jamesa LaBrie. Bardzo podobne proporcje klawiszy
do gitar jak i samo brzmienie.
Z jednej strony pojawia się sporo siary (w sensie diabła, nie obciachu
😉 ) z drugiej chóry i przeszkadzajki elektroniczne których nie
powstydziłby się Linkin Park. Jeśli melodykę refrenów przyrównałbym do
Nickelback – byłałby to przesada… ale niezbyt duża.
Tej płyty dobrze się słucha i trudno zarzucać nawet w takiej estetyce
próby utrzymania swojej obecności na scenach festiwalowych. Części
składowe układanki pasują pozornie jak pięść do oka, ale Szwedzi nic
sobie z tego nie robią i w muzycznym tyglu przyrządzili coś całkiem
strawnego i przyjemnego. Momentami może i patent przywołuje uśmiech
pobłażania, ale za to pewnie nastolatkowie będą wniebowzięci.
Dla mnie po początkowym huraoptymizmie natłok eksploracji tych samych
rozwiązań zaczyna być uciążliwy pod koniec płyty. Co zaskakujące album
jest dość krótki, bowiem trwa poniżej 40-tu minut. Tymczasem tuż za
połową wiele rzeczy zaczyna się zlewać. Może to przesyt gatunkowy, a
może po prostu kolejne kawałki nie są tak dobre jak otwieracze. Prawdą
jest że po zakończeniu odsłuchu i nawet pewnym odczuciu marazmu –
chętnie odpalam krążek na kolejny odsłuch ot, żeby utwierdzić się w
przekonaniu że pierwsze utwory są lepsze. I kiedy już włączę go ponownie
– przesłuchuję do końca.
7/10
Piotr Spyra