1..Fear
2.Vile
3.STFU
4.Make a Move
5.Die For Me
6.Don’t Bring Roses to My Grave
Rok wydania: 2025
Wydawca: –
…ależ to ma pierd…cie! „Cycles of Violence” DEAD DUE to kilkunastominutowy atomowy podmuch, który zmiata wszystko z powierzchni ziemi.
Hardcore’owcy z Warszawy dla zmyłki otwierają krążek całkiem przyjemnym motywem, ale „.Fear.” to wściekły hardcore z wyrywającymi trzewia perkusyjnymi kanonadami i ciężkimi riffami… dobrze, że jest króciutki (trwa nieco ponad minutę) bo mógłby zabić! Totalna jazda wypełnia „Vile”, w którym zespół słowo hard (w hardcore) zamienia na death – miażdżące to minuty. W kolejnych utworach zespół puszcza oko w stronę nu metalu (ale nie takiego co go puszczali w MTV – tu jest bardzo agresywnie). W „STFU” pojawiają się rapowanki i czyste wokale w całkiem zgrabnym refrenie, w „Make a Move” mamy scratchowanie a „Die For Me” zwraca na siebie uwagę refrenem, w którym pojawiają się dwa wokale (czysty i agresywny growl) oraz… bardzo, ale to bardzo ładna gitarowa solówka. Całość zamyka ciężki „Don’t Bring Roses to My Grave” z nutą elektroniki i klawiszowym zakończeniem…
Dobra muza, oj dobra – idealna na wyrzucenie z siebie złości po ciężkim dniu. Na pochwałę zasługuje też forma wydania, gdzie książeczkę zastąpiła efektowna, rozkładana wkładka. Polecam!
Piotr Michalski















































