COAL CHAMBER – 1999 – Chamber Music

COAL CHAMBER - 1999 - Chamber Music

1. Mist
2. Tragedy
3. El Cu Cyu
4. Untrue
5. Tyler’s Song
6. What’s In Your Mind?
7. Not Living
8. Shock The Monkey
9. Burgundy
10. Entwined
11. Feed My Dreams
12. No Mercy
13. No Home
14. Shari Vegas
15. Notion
16. Anything But You

Rok wydania: 1999
Wydawca: Roadrunner Records
http://www.coalchamberofficial.com/


Korn wydał w swoim najlepszym okresie w karierze album „Follow The Leader”. Z „zaproszenia” skwapliwie skorzystali Kalifornijczycy z Coal Chamber. Może wokalista Dez Fafara zarzekać się, że porównania do Korna to zabiegi marketingowie, że zawsze chcieli tworzyć oryginalną muzę… Od porównań do ikony nu metalu tak czy siak nie uciekną.

Wolne od takowych są w zasadzie tylko cztery fragmenty drugiego albumu w dyskografii Coal Chamber: wiolonczelowe intro „Mist”, posępny „No Mercy” (dla mnie najlepszy kawałek na płycie), finałowy „Anything But You” (powiedzmy, że tutaj nawiązania do liderów gatunku są mniej oczywiste…) oraz cover Petera Gabriela „Shock The Monkey” z gościnnym udziałem Ozzy’ego Osbourne’a. Udział Mistrza w tej sesji był z pewnością nobilitacją dla młodej kapeli i zwrócił na Jankesów uwagę szerszego grona metalowej gawiedzi.

W pozostałych kawałkach Korna mamy pod dostatkiem: charakterystyczny bas, brzmienia gitar, rytmika, linie wokalne, skandowane refreny. Jonathan Davis mógłby się poważnie zastanowić – zwłaszcza w owych czasach, kiedy przyjmował potężne dawki narkotyków – czy to aby nie jakieś nagrania jego macierzystej kapeli…

Brak oryginalności to pierwszy grzech „Chamber Music”. Drugim jest długość tego albumu. Upychanie aż 16 kawałków na nu metalową płytę nie ma sensu. 40 minut muzy byłoby w sam raz, blisko godzina to jednak przesada.

Fragmentami słucha się jednak tego materiału bardzo fajnie, zwłaszcza, że – Coal Chamber potrafią stworzyć chwytliwe motywy i przebojowe refreny, sprawdzające się na koncertach. Sprawdzą się zapewne również podczas czerwcowego show w katowickim „Mega Clubie”…

7/10

Robert Dłucik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *