CLOUDS CAN – 2017 – Leave

CLOUDS CAN - 2017 - Leave

1. This dream of me
2. All we are I am not
3. Life is strange
4. On the day you leave
5. Like any angel
6. A change of heart
7. Insomnia
8. Almost forever

Rok wydania: 2017
Wydawca: Progressive Promotion Records
https://dhuettermann.wixsite.com/cloudscan


Bywają artyści obdarzeni charakterystyczna barwą głosu, chociażby Peter Gabriel, a jednak istnieją też wokaliści posiadający podobne warunki głosowe – dajmy na to taki Nad Sylvan, albo Simone Rossetti (The Wath). Postacią, posiadającą również charakterystyczną barwę głosu , jest bez wątpienia Steve Hogarth z Marillion. Gdyby przykładowo Hogi zaniemógł (czego mu oczywiście broń Boże nie życzę), czy znalazłby sie ktoś, posiadający zbliżone warunki głosowe, by móc go zastąpić? Okazuje się, że jest taki pan. Nazywa się Thomas Thielen i tworzy wraz z Dominikiem Hüttermannem (Virtual Moon, Imatra) projekt Clouds Can. Pod koniec ubiegłego roku ukazała sie ich płyta -„Leave”. Thomas Thielen, powinien być znany wytrawnym prog rockowym maniakom. Ten niemiecki multiinstrumentalista, wydał wiele ciekawych albumów pod jednoliterowym szyldem – „T”.

Muzyka jaką zawiera album „Leave”, stylistycznie również, bliska jest temu co prezentuje zespół Marillion epoki Steve’a Hogartha. Składa sie z ośmiu, klimatycznych kompozycji, w których nie brak pięknych nastrojowych melodii, z pewna dozą melancholii. Pierwszy na płycie „This Dream of Me”, to bardzo ciepły utwór, posiadający wyjątkowo chwytliwy refren. Głos Hogartha (ups… naprawdę łatwo się pomylić) – oczywiście Thielena, podparty jest tutaj chórkami w tle. „All We Are I Am Not”, jest bardziej melancholijny i przestrzenny. I tymi przymiotnikami można by skwitować większość zawartych tutaj kompozycji. Jeszcze bardziej liryczna, wyjątkowo urokliwa, jest kompozycja „Live Is Strange”, podparta piękną, gitarową solówką. Pewien symfoniczny rozmach posiada utwór „On The Day You Leave”. Zdarzają się jednak fragmenty zdecydowanie mocniejsze, chociażby „Insomnia”, z ekspresyjnym wątkiem instrumentów dętych.

Na pochwałę zasługuje szata graficzna, tej wydanej przez Progressive Promotion Records płyty. Kolejny argument, potwierdzający wyższość fizycznie wydawanych płyt, nad plikami mp3.

Jeśli lubicie współczesny Marillion z Hogarthem w roli głównej, polubicie i Clouds Can z Thomasem Thielenem za mikrofonem. Nie mam żadnej wątpliwości.

7,5/10

Marek Toma

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *