CLEPSYDRA – 2019/2021 – The Gap

Clepsydra-The-Gap

1. When the Bells Started Ringing (11:04)
2. You (10:20)
3. The Story Teller (9:16)
4. The Spell (6:40)
5. Millenium (14:57)
6. Lousy Soul (2:55)
7. Mind the Gap (7:34)

bonus disc:
1. No Place for Flowers
2. Moonshine on Heights

Rok wydania: 2019/2021
Wydawca: -/Oskar
https://www.facebook.com/CLEPSYDRA.CH


Fani szwajcarskiej formacji CLEPSYDRA to, bez najmniejszego cienia wątpliwości, jedni z najcierpliwszych przedstawicieli rasy ludzkiej. Poprzedni krążek zespołu „Alone” ukazał się w roku 2001 a następująca po nim przerwa wydawnicza zajęła aż osiemnaście lat. Żeby tego było mało, „The Gap”, który premierę miał w roku 2019 ukazał się własnym sumptem w dość niskim nakładzie i dopiero dzięki tegorocznemu wznowieniu (brawa dla naszego rodzimego Oskar) płyta będzie miała szansę dotrzeć do większej ilości zainteresowanych. W tym miejscu należy wspomnieć też, że Oskarowe wydanie to aż dwupłytowy elegancki digipack, w którym na dodatkowy krążek trafiły dwa, na nowo nagrane, utwory z płyty „More Grains of Sand” (1994r.).

Danie główne stanowi siedem utworów, z których „Lousy Soul” to trwająca nieco ponad dwie minuty instrumentalna miniaturka a pozostałe nie schodzą poniżej minut sześciu. Już otwierający krążek „When the Bells Started Ringing” powala swym niemal prog metalowym rozmachem. Takiego ciężaru w muzyce CLEPSYDRY do tej pory nie uświadczyliśmy i uważam, że to znakomity kierunek na przyszłość. Pozostałe utwory to osadzony w latach 80-ych neoprogresywny rock z pewnym symfonicznym sznytem. Jest momentami bardzo nastrojowo i klimatycznie a w „The Story Teller” wręcz zwiewnie. Duch lat 70-ych pojawia się w otwarciu najdłuższego, trwającego niemal piętnaście minut, „Millenium” a rockowa półballada „The Spell” pieści zmysł słuchu.

CLEPSYDRA nagrała znakomity, klasyczny w formie, album. Fani neoprogresywnego rocka będą zachwyceni. Wczesny Marillion, Arena, Pendragon – jeśli te nazwy wywołują u Was szybsze bicie serca i jeśli lubicie głos Klausa Meine (Scorpions) to będziecie zadowoleni. Dlaczego Klaus Meine? Osłuchując „The Gap” wciąż po głowie chodziła myśl, że podobny głos gdzieś już słyszałem… w pewnym momencie wpadł mój syn z pytaniem… „co to, jakiś Scorpions?”… po czym nastąpiło olśnienie 😉

8,5/10

Piotr Michalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *