CHAOS OVER COSMOS – 2021 – The Silver Lining Between the Stars

Chaos Over Cosmos 2021

1. Violent Equilibrium 10:46
2. The Last Man in Orbit 06:11
3. Eternal Return 04:03
4. Control ZED 04:14
5. The Sins Between the Stars 09:57

Rok Wydania: 2021
Wydawca: –
https://chaosovercosmos.bandcamp.com/


Pięć kawałków, ponad 35 minut muzyki. A do tego czas ten wypełniony jest po brzegi muzyką tak intensywną jak tylko się da.

Poprzednie nagrania projektu zrobiły na mnie wrażenie i przyznam, że nowej produkcji wyczekiwałem z niecierpliwością. Wieści o zmianie za mikrofonem sprawiły, że w czas oczekiwania wkradły się również pytania dotyczące wokaliz. Po raz pierwszy głos którym operuje KC Lyon, pojawia się dopiero w połowie pierwszego a zarazem najdłuższego kawałka. Silny growl z pogranicza estetyki deathowej i blackowej dodaje kolorytu muzyce wypełnionej po brzegi tremolami i nieustannymi patentami gitary solowej. Szczypta klawiszy z pogranicza muzyki symfonicznej i to w wydaniu nieco przestrzennym dodaje całości pewnego, no cóż – kosmicznego polotu. Prawdą jest że projekt który ułożył się w mojej głowie jako progresywny tudzież postrockowy, tym razem zdecydowany krok zrobił w stronę ambitnego blacku. I jakoś mi to kompletnie nie przeszkadza. Podobają mi się proporcje gitar do klawiszy. Mniej w tym wszystkim djentowej estetyki niż poprzednio – przynajmniej ja tak to odbieram. Całość nie brzmi po prostu aż tak nowocześnie. Być może jedynym elementem, który został przedobrzony w przypadku tych utworów, to wyjątkowo intensywne bębny. Ale może taki był zamysł artystów. Właściwie ściana dźwięków nie opuszcza nas od początku do końca. Jest duszno, ale bywa też melodyjnie i przestrzennie. Tym bardziej słuchacz docenia momenty wyciszenia jak choćby pianino wieńczące drugi utwór. Nieco rock’n’rollowego riffowania w “Control ZED” robi bardzo fajne wrażenie, ale tak po prawdzie będzie gratką dla maniaków blacku w czystej postaci. Choć i tym razem sama końcówka to istne zaskoczenie. Jeszcze więcej doznań przynosi utwór ostatni. Spokojny początek, gościnne czyste wokale i sporo melodii. Naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć, które oblicze projektu podoba mi się bardziej, choć właśnie tutaj nie jest tak nachalnie w kwestii rytmicznej… więc może tędy droga.

A jeśli chodzi o cały album, to przyznać trzeba, że to bardzo ciekawa mieszanka. Wg, mnie jest też bardziej spójnie niż w przypadku poprzednich nagrań, Chaos Over Cosmos. Cóż, zmiany i rozwój projektu oceniam bardzo pozytywnie. Polecam album wszystkim tym, którzy lubią muzykę intensywną i skomplikowaną, zarówno tą brutalną jak i przestrzenną.

7,5/10

Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *