CELESTY – 2006 – Mortal Mind Creation

CELESTY - 2006 - Mortal Mind Creation

1. Lord of Mortals
2. Unreality
3. Demon Inside
4. War Creations
5. Empty Room
6. Among the Dreams
7. Back in Time
8. Arrival
9. Last Sacrifice

Wydawca: Dockyard 1 Records,
Rok wydania: 2006
Profil FB


Celesty to zespół z Finlandii grający melodyjny power metal. Każdy ich album to ciąg dalszy jednej historii. Tak też jest na trzecim krążku „Mortal Mind Creation” wydanymw 2006 roku. Jest to jak dotąd najcięższe ich osiągnięcie („Reign of Elements” było szybkie, a „Legacy of Hate” cukierkowate). Fakt, „Mortal Mind Creation” nie przypadł do gustu fanom, aczkolwiek uważam, że muzycy dzielnie obronili tytuł działu „power metal”. Jest ostrzej, mocniej i drapieżnie, co nie oznacza, że musi być nudno. Wiele się tutaj dzieje, ale po kolei.

Zaczynamy od „Lord of Mortals” – ostro tnące gitary, mocarna perkusja i solidny wokal Anttiego Railio utwierdzają fakt, że będzie niezła miazga. No to jest mega odjazd! „Unreality” dumnie kroczy ścieżką wytyczoną w otwieraczu. Dalej jest ta sama jazda bez trzymanki trwająca 5 minut. „Demon Inside” to równie ciężkie heavy metalowe klimaty, a „War Creations” to nieco stonowane brzmienie. Mamy tutaj zwolnione tempo, które jest przedsmakiem energicznego „Empty Room” – piosenki ze świetną linią melodyczną oraz tekstem. Przyznam, że jest to mój faworyt z tego longplaya. Przy „Among the Dreams” troszkę odpoczniemy. „Back in Time” to kolejne power metalowe dzieło (obok „Empty Room”). Namiętne wokale, elektryzujące instrumenty i część opowieści w tekście. Żyć, nie umierać. Przedostatni „Arrival” to dynamiczne zagrywki, przy których można oszaleć. Album kończy „Last Sacrifice” – jest równie szybko jak wcześniej, może nawet jeszcze szybciej.

„Mortal Mind Creation” to płyta mocna, płyta, która niekoniecznie powinna mieć nalepkę „power metal”. Są tu ostre riffy, jest szybka perkusja kojarząca się z typowym power metalem, no i jest Antti Railio – jeden z lepszych wokalistów tego muzycznego kręgu. W książeczce znajdziemy opisy dalszej historii, którą Finowie barwnie prezentują w swoich nagraniach. Zachęcam do kupna. Fanom Primal Fear, Brainstorm czy Dream Evil powinno się spodobać.

6,5/10

Marta Misiak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *