01. Reset To Zero
02.Perfect Trick
03. Reality Splinters
04. Serenity
05. You Must Hang On
06. Self Control
07. Free
08. Look My Child
Rok wydania: 2016
Wydawca: Dooweet Agency
https://www.byceproject.com/music
https://byce.bandcamp.com/releases
BY’CE to powstały w 2014 roku projekt gitarzysty, wokalisty i
kompozytora posługującego się takim właśnie, artystycznym pseudonimem.
Pochodzi z Burgundii (Beaune). Na co dzień towarzyszą mu: S. Sheehy –
bas, V. Parchomenko – perkusja, D. Codfert – klawisze. Jeżeli chodzi o
ich muzyczne CV, mogą pochwalić się tym, że dzielili już scenę wspólnie z
takimi zespołami jak: Misfits, Saxon, Walls Of Jericho, czy ich
rodzimą, paryską Mass Hysteria.
By’ce balansuje swoją stylistyką gdzieś na pograniczu rocka
progresywnego i prog metalu. Pierwszy (tytułowy) kawałek rozpoczyna się,
industrialnym, elektronicznym klawiszowym tłem, aż wreszcie do głosu
dochodzi gitara, która tak naprawdę stanowi sedno tej muzycznej
układanki. Lekkie skojarzenia lgną tutaj do najnowszych dokonań
Brytyjczyków z Galahad. Drugi na płycie „Perfect Trick”, jest
zdecydowanie spokojniejszy. Tutaj akurat można doszukać sie wyraźnych
floydowskich wpływów („Hey You”, „Wish You Were Here”). Gitarowe solówki
naprawdę potrafią unieść człowieka ku górze. W „Reality Splinters”,
wkradło się trochę mroku, jest zarówno mocniej, prog-metalowo, lecz z
klimatycznymi zwolnieniami. Następne „Serenity”, należałoby już bez
wątpienia nazwać balladą, ale to tak naprawdę, bardzo krótki fragment,
ot taka subtelna, instrumentalna miniatura. „You Must Hand On”,
ozdobiona piękną gitarową solówką, też nie forsuje tempa, stawiając na
klimat. „Self Control” natomiast wydaje się być jednym z mocniejszych
fragmentów. Elektroniczne klawisze brzmią tutaj niczym Rammstein, a
metalowym, gitarowym riffem, nie powstydziłby się nawet AC/DC. Muzykę
łagodzi i neutralizuje tutaj, jednak wokal By’cea. Kolejny „Free”, jest
bardzo zróżnicowany pod względem tempa, od wolnego delikatnego początku
i lekko szeptanego wokalu, poprzez rzewne gitarowe solówki w końcówce. W
ostatnim na płycie „Look My Child” mamy odrobinę gitarowych
orientalizmów. Słychać tutaj wyraźniejszą linię gitary basowej.
Gdybym miał doszukać się rodzimych muzycznych analogii, chętnie
postawiłbym Francuzów, obok warszawskiej formacji Archangelica. Wokal
może nie jest najmocniejszą stroną By’cea, natomiast gitarowe solówki,
są prawdziwą ozdobą tej płyty. „Reset To Zero”, to bez wątpienia ciekawy
debiut, sprawiający, że chce się czekać, aby dowiedzieć się jak się
to potoczy i dokąd nas zaprowadzi By’ce na swoim kolejnym albumie.
Podobno już niebawem?
7,5/10
Marek Toma


















































