1. Time Has Passed (5:24)
2. Do It Alone (4:05)
3. Where Everything Is Dark (6:27)
4. Face the Truth (5:31)
5. Drops in the Ocean (6:18)
6. Interlude (2:48)
7. Where Are You (4:50)
8. Somewhere Between Here & There (5:48)
9. Lost (4:31)
10. Disappeared (5:00)
11. She Prefers Her Dreams (9:25)
Rok wydania: 2004
Wydawca: Musea Records
Niesamowity to debiut. Muzykom z francuskiego The Black Noodle Project
udało się nagrać album, który powala swym pięknem, klimatem i nastrojem.
Dużo tu ciepłych akustycznych brzmień potęgujących wrażenie melancholii
i nostalgii. Do tego teksty, które w głównej mierze opisują tęsknotę i
samotność po utraconej miłości.
Na And Life Goes On… nie ma słabszych momentów, a kilka utworów to
prawdziwe perełki. Wystarczy wspomnieć Where Everything Is Dark, w
którym pojawia się niepokojący gitarowy motyw, a brzmienie tego
instrumentu kojarzy się nieco z Galahad. W Where Are You słyszymy partie
skrzypiec, Gilmourowo/Rothery’ową gitarę oraz cała masę akustycznych
brzmień a w Somewhere Between Here & There klawiszowy motyw świdruje
umysł. W utworze Do It Alone wpleciono ciekawe partie saksofonu, który
to instrument urozmaicił tą i tak ciekawą, delikatna kompozycję. Album
zamyka She Prefers Her Dreams, z przesterowanym głosem wokalisty i dosyć
mocnym, nieco psychodelicznym zakończeniem.
And Life Goes On… to jeden z takich krążków, które przypadną do gustu
wszystkim tym, którzy w muzyce poszukują wyciszenia i odrobiny
nostalgii. Nie jest to album dołujący, nic z tych rzeczy, nie mniej bez
cienia wątpliwości należy stwierdzić, że jest to płyta smutna. Nad
każdym utworem unosi się nieco senny klimat, który roztacza pełne
władanie nad słuchaczem. Ja jestem tą płytą oczarowany i z perspektywy
pozostałych krążków zespołu (Play Again oraz Eleonore) jest to chyba
najlepszy materiał jaki nagrali muzycy spod znaku „Czarnej kluchy”. Dla
fanów Pink Floyd rzecz obowiązkowa….
8,5/10
Piotr Michalski





















































