ATOM – 2014 – Przypuszczam, Że Wątpię

atom-przypuszczam

1. Minus (Bez Ciebie)
2. Kup Teraz
3. Blisko
4. Antywirus
5. Niejeden
6. Wyżej, Lepiej, Więcej
7. Jak Tam Jest
8. Nie Mogę Cię Zapomnieć
9. Zobacz
10. Po Drugiej Stronie
11. Czas

Rok wydania: 2014
Wydawca: First Records
https://www.atomband.pl


Rainforest (wcześniej znany jako Te Deum), Leaf – czy komuś cokolwiek mówią wyżej wymienione nazwy? Być może kilkoro z Was będzie kojarzyć, któryś z tych zespołów, kto wie… Jednak coś mi się wydaje, że takich osób będzie stosunkowo niewiele i to nie dlatego, że zespoły grały muzykę niszową zamkniętą w podziemnym światku. Powodem tego jest czas – obie formacje egzystowały kilka ładnych lat wstecz (lecą latka, lecą…) i choć radziły sobie całkiem nieźle (szczególnie ten pierwszy), los chciał inaczej – oba projekty pozostały jedynie częścią barwnej przeszłości. No dobrze, ale co u licha ma z tym wspólnego Atom. Już wyjaśniam – wszystkie projekty mają wspólny mianownik w postaci frontmana – Tomek Bednarek (nie mylić z popularną postacią rodzimej sceny reggae i reklam pewnej sieci komórkowej; o tym samym nazwisku) odpowiada/ł za gitary oraz wokale w każdym z tych zespołów. Nie chcę się tu specjalnie rozwodzić na temat muzycznej, ciekawej przeszłości, ale właśnie przez wzgląd na nią nie mogłem sobie odpuścić przeskanowania „Przypuszczam, Że Wątpię”, a wrażenia?

Od razu dodam, że nowy projekt Tomka stylistycznie nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi (wymienionymi wyżej) zespołami. Nawet wokalnie Bednarek wybrał się w odmienne rejony, często bardziej drapieżne. Tak w skrócie muzykę Atom można określić jako gitarowo – energetyczny szeroko pojęty rockmetal o stosunkowo nowoczesnym usposobieniu z naleciałościami innych form gatunkowych. Większość utworów (szczególnie w pierwszej połowie) charakteryzuje tzw. rockowy „cios” – kompozycje mają zadziorny pazur, co nie oznacza, że kwestie nastrojowe zostały pominięte. Choć dominują kompozycje żywiołowe takie jak; najmocniejszy na płycie, dość metalcore’owy „Niejeden”, otwierający „Minus (Bez Ciebie)”, żwawy „Antywirus” z mocnym refrenem; nie brakuje momentów sentymentalnych dających chwilę wytchnienia, zdystansowania od rockowej zawieruchy. Pokazują to; przestrzenny „Jak Tam Jest” czy instrumentalnie ascetyczny „Po Drugiej Stronie”. W wielu miejscach utwory są zestawieniem/przemieszaniem energii i klimatycznego ukojenia co idealnie oddaje zróżnicowany atmosferycznie „Wyżej, Lepiej, Więcej”. Już na tej podstawie można stwierdzić, że Tomek i spółka z powodzeniem żonglują nastrojami, umiejętnie dawkują emocje, potęgują napięcie przez co poszczególne utwory nie są jednolite, zbyt podobne do siebie nawzajem. Taką umiejętność nabywa się latami wraz z sukcesywnym rozwojem muzycznej świadomości, doświadczeniem, tego w tym przypadku nie brakuje.

„Przypuszczam, Że Wątpię” oprócz zróżnicowania energetycznego zwraca na siebie uwagę melodiami oraz nietuzinkową warstwą liryczną. W pierwszej kwestii panowie przemycają w swoich kompozycjach pokaźną dawkę melodyjnych, a do tego chwytliwych motywów. Właśnie one sprawiają, że już po kilku odsłuchach wiele refrenów pozostaje w pamięci. Druga sprawa to teksty – nie są banalne, nierzadko dotyczą ważnych aspektów życia, egzystencji, przemyśleń obrazowanych na zasadzie pewnej przenośni. Myślę, że niektórzy mogą odnaleźć w ich treści coś dla siebie, coś co pokaże im pewną drogę, może pomysł na rozwiązanie problemów. W dobie tekstowego zacofania, gdzie topowi wykonawcy radiowi śpiewają o niczym, Atom prezentuje się niczym objawienie i wzór do naśladowania przez wiele zespołów. „Mankamenty”? Tylko jeden, zupełnie nie przekonuje mnie okładkowa oprawa graficzna z wąsatą postacią na pierwszym planie – jej prezencja jakoś niespecjalnie odzwierciedla to co dzieje się na płycie, ale „nie szata zdobi…”.

Czy w przyszłości Tomek Bednarek będzie kontynuował muzyczną wędrówkę pod szyldem Atom, czy też raz jeszcze zmieni azymut wojaży stylistycznych, tworząc coś zupełnie innego? To zweryfikują najbliższe lata. Tak czy inaczej obecna propozycja dźwiękowa w postaci „Przypuszczam, Że Wątpię” rodzi jak najbardziej pozytywne odczucia i jej kontynuacja byłaby jak najbardziej wskazana. To płyta, która obok pomysłowej muzyki, fachowej realizacji posiada także dojrzałe teksty. Ta muzyka ma sens, więc kto w dźwiękach szuka czegoś głębszego ten na pewno zaprzyjaźni się z twórczością grupy Atom.

8,5/10

Marcin Magiera

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *