ASHES OF ARES – 2022 – Emperors And Fools

ashes of ares-emperors and fools

1.A City in Decay (Intro)
2.I Am the Night
3.Our Last Sunrise
4.Primed
5.Where God Fears to Go
6.Emperors and Fools
7.By My Blade
8.What Tomorrow Will Bring
9.The Iron Throne
10.Gone
11.Throne of Iniquity (CD Exclusive Track)
12.Monster’s Lament

Rok wydania: 2021
ROAR! Rock Of Angels Records
http://www.ashesofares.com/


Jestem fanem głosu Matta Barlowa. Bardzo żałowałem kiedy swego czasu odszedł z Iced Earth. Tym bardziej jednak z wytęsknieniem wypatrywałem jego innych występów. Wielką radochą była dla mnie zatem pojawienie się amerykańskiego wokalisty w duńskiej kapeli PYRAMAZE, która z Mattem na pokładzie skłoniła się z rejony bardziej heavy metalowe. Równie entuzjastycznie przyjąłem debiutancki krążek ASHES OF ARES. Tym bardziej że zaangażowani byli w niego ludzie wcześniej zatrudnieni w ICED EARTH. Przyznać jednak trzeba że stylistycznie albumy o których mowa były dość zbieżne z wcześniejszymi dokonaniami Matta w ekipie Jona Schaffera… do pewnego stopnia oczywiście. Tymczasem nawet dla mnie zaskakujące było że dwójka Ashes of Ares mi „nie weszła”. Na mój gust za dużo było w niej klawiszy, za mało pazura… i w kwestii melodii jakoś mnie nie przekonało. Zresztą gdzieś przy pierwszych zapowiedziach trzeciego albumu, postanowiłem zweryfikować te odczucia, wrócić do dwójki – i przyznam, że chemia się nie wytworzyła.

„Emperors and Fools” padło na podatny grunt, wygłodniały kolejnych dźwięków załogi Freddiego Vidalesa i Matta Barlowa, aczkolwiek naznaczony pewnym kryzysem zaufania. Przyznać muszę, że singiel napawał optymizmem, a wiadomość, że klawiszowiec Pyramaze – przyjaciel Barlowa – Jonah Weingarten jest odpowiedzialny jedynie za intro poprawiła mi humor. Paradoksalnie tą współpracę postrzegałem jako czynnik z powodu którego poprzednia płyta mnie nie urzekła.

I cóż, nowa płyta jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej, ale zachwytu we mnie nie wzbudziła. Na szczęście w kwestii dynamiki i ciężaru utworów jest dużo lepiej niż poprzednio. Ale jak dla mnie przedawkowano tu szczyptę melancholii. Owszem semi-akustyczne wstępniaki robią robotę, ale suma-summarum wpływają na odciążenie całości, a mnie już zdążyła się włączyć podejrzliwość… Wokalnie jest wypas, charakterystycznie nałożone ścieżki głosu robią robotę, ale w samych kompozycjach brakuje mi prowadzących melodii. W trakcie słuchania utwory fajnie się toczą i nie sposób powstrzymać się od rytmicznego pomachiwania głową, ale po wszystkim ciężko mi coś zaśpiewać. Już prędzej zapamiętałem, że tu czy tam była fajna melodia gitary solowej do której warto wrócić, czy zgrabny riff. Trochę to jest tak, że płyta wymaga nieco uwagi od słuchacza, ale pytanie czy nie będąc zagorzałym fanem Barlowa, byłbym w stanie poświęcić ten czas. Trochę mi to nie daje spokoju.

Jednak jeśli już jej nie rozbieram na czynniki pierwsze i nie analizuję, płyty słucham ze sporą dozą przyjemności. Wiadomo, że po przeczytaniu noty wydawniczej czym prędzej chciałem dotrzeć do duetu z Timem Owensem w utworze „Monster’s Lament” ale jako że jestem zwolennikiem słuchania albumów w całości – wygrałem tą wewnętrzną walkę… popędzając odtwarzacz parę razy w myślach. Kawałek ten jest trochę jak wisienka na torcie, zdecydowanie dłuższy od pozostałych i będący kulminacją płyty. Ma czadowe fragmenty, klimatyczne zwolnienia, po nich budowanie ciężaru… i generalnie jest porządny, tylko po pierwszym przesłuchaniu nie jestem w stanie zanucić charakterystycznym motywów.

Podsumowując. Ashes of Ares nagrali dobrą płytę. Album, który rokuje na przyszłość i pokazuje, że ekipa nie ugrzęzła na mieliznach, a nawet jest w stanie zrobić krok wstecz wycofując się ze ślepej uliczki. Utworu kulminacyjnego nie wybrałbym na singla, ale widzę, że zespół do spółki z wytwórnią również nie rzucił się z motyką na słońce. Na „Emperors and Fools” jest kilka kawałków, które pewnie jeszcze mi się wgryzą pod kopułę. Może i nie jestem zachwycony, ale włączam tą płytę bez uprzedzeń, dla czystej przyjemności słuchania.

7,5/10

Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *