ASHBURY – 2004 – Something Funny Going On

ASHBURY - Something Funny Going On

1 The Cold Light Of Day
2 Always Something More
3 Sonora Rain
4 No Gettin’ Over You
5 Evacuation Time
6 Chasing Shadows
7 Without A Trace
8 Did It Feel Like Love
9 Sundown Turnaround
10 Something Funny Going On
11 W.M.D.

Rok wydania: 2004
Wydawca: Ashbury
http://www.ashburyonline.com/


Płyta „Endless Skies” po wielu latach od wydania ciągle w pewnych kręgach cieszyła się popularnością, w szczególności wśród dealerów i kolekcjonerów. W 2003 roku Randy i Rob Davis weszli do studia, by nagrać utwory skomponowane w latach 1983-2003. Rok później ukazał się drugi album grupy Ashbury, będący pierwszym nagraniem po 21 latach od wydania debiutu. Wydawnictwo, podobnie jak poprzednik, utrzymany jest w stylu hard rocka lat 70-tych, jednak już nie porywa w taki sam sposób.

Znajdziemy na nim kilka bezsprzecznych hitów, jak np. otwierający „The Cold Light of Day”, charakteryzujący się chwytliwym riffem i melodyjną solówką gitarową na wstępie. Melodie zawsze były mocną stroną Ashbury i tak też jest w tym wypadku, ponieważ kawałek posiada świetną linię melodyczną, której słucha się z zaciekawieniem. „Always Something More” posiada szybsze tempo, a klimat utworu jest już raczej refleksyjny i tęskny aniżeli pogodny i optymistyczny, jak miało to miejsce w poprzedniej kompozycji. Ponownie melodia robi wrażenie, zarówno w wokalu jak i solówkach gitarowych. Kolejnym przebojem jest „No Gettin’ Over You”. Rozpoczyna go znakomite solo gitarowe i ostry riff. Pomimo agresji gitar, panowie Davis śpiewają dość zachowawczo, ich wokale są łagodne i harmonijne.

Album zawiera aż cztery instrumentalne utwory, a są to „Sonora Rain”, „Chasing Shadows”, „Sundown Turnaround” oraz „W.M.D”. „Sonora Rain” i „Sundown Turnaround” to kompozycje zawierające refleksyjne partie gitarowe, „Chasing Shadows” jest akustyczną miniaturką, a „W.M.D” krótkim, ale zadziornym numerem. Choć utwory te mają potencjał, to jednak w moim przekonaniu czas ich trwania jest zbyt długi (pomijając „W.M.D”), przez co tracą na atrakcyjności i stają się monotonne i przeciągane na siłę. Nie dorównują też poziomem kompozycyjnym do instrumentali z poprzedniego albumu.

„Something Funny Going On” jest całkiem udanym wydawnictwem. Wiadomym jest, że swój najlepszy czas grupa dawno miała za sobą, jednak mimo to kreatywność członków zespołu w pisaniu chwytliwych melodii pozwoliła na wydanie kolejnego przyzwoitego albumu.

7,5/10

Tomasz Raszko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *