1. Girl From Mars
2. Kung Fu
3. Angel Interceptor
4. Goldfinger
5. Oh Yeah
6. A Life Less Ordinary
7. Wild Surf
8. Shining Light
9. Burn Baby Burn
10. Walking Barefoot
11. Sometimes
12. Clones
13. Orpheus
14. Star-Crossed
15. You Can’t Have It All
16. Twilight Of The Innocents
17. Return Of White Rabbit
18. Arcadia
19. Jack Names The Planets (2011 re-recording)
Rok wydania: 2011
Wydawca: Warner Music
http://www.ash-official.com
Można zaryzykować stwierdzenie, że gdy dwaj szkolni przyjaciele Timothy
Wheeler i Mark Hamilton postanowili chwycić za gitary i założyć kapelę,
potrafili natychmiast zwrócić na siebie uwagę. Zespół który nazwali
Vietnam specjalizował w odgrywaniu numerów Iron Maiden, szybko został
okrzyknięty jako…. najgorszy w County Down. Mieli wówczas po dwanaście
lat. Na początek dobre i to. W rodzimej Irlandii Północnej każdy
nastolatek marzy o tym by stać się sławnym piłkarzem albo sławnym
rockowym muzykiem. Skoro porzucili bieganie za futbolówką na rzecz
biegania po scenie, zdecydowali być w tym postanowieniu konsekwentni.
Nastał czas grunge’u, pojawili się nowi muzyczni idole. Teraz w młodych
głowach chłopaków, krążyły przeboje Nirvany i Mudhoney na przemian z The
Pixes i lokalnych bohaterów z punkowej kapeli Lazergun Nun. W
zdecydowanej większości sukces osiąga się dzięki systematycznej pracy i
dalsze losy zespołu, który zmienił nazwę na ASH jest potwierdzeniem tej
tezy. Dlaczego ASH? Ponieważ było to pierwsze słowo w słowniku na literę
A, które im się spodobało. Proste? Proste. Zaczęli grywać co weekend w
Belfaście i Downpatric, szybko awansując z najgorszej kapeli na super
nastolatków zdobywając tytuł punkowo- popowej maszyny. Jednak
przełomowy moment w życiu grupy nastąpił wtedy, gdy pewnego wakacyjnego
dnia Tim Wheeler postanowił napisać kawałek, któremu nadał tytuł „Girl
From Mars” . Lokalny impresario Svengali Bill McCabe zachwycony piosenką
uruchomił swoje kontakty w Londynie by zdobyć fundusze na pierwsze
profesjonalne nagrania, te zaś w krótkim czasie trafiły do kultowego
Radio One. Redakcyjne grono z Johnem Peelem na czele dało im wiele
znacząca w świecie muzyki rekomendację co zaowocowało podpisaniem
pierwszego kontraktu płytowego z Infectious Records. Na rynku pojawia
się EP-ka, a młodzi muzycy lądują w legendarnym programie Top Of The
Pops. Wielka kariera jest już na wyciągnięcie ręki. Nie marnują szansy.
Nagrywają pełnowymiarową płytę pod skrzydłami Warner Records, której
tytuł zainspirowany jest cyframi ich dat urodzin oraz roku premiery
„Gwiezdnych wojen” czyli „1977”. Mając zaledwie dziewiętnaście lat,
stają się na Wyspach Brytyjskich mega popularni, ale mają też wszelkie
atrybuty aby tak się stało. Oprócz młodego wieku, bardzo atrakcyjnej
dla sporej części ich widowni powierzchowności, posiadają przede
wszystkim dużo piosenek w których punkowa energia łączy się z niezwykle
chwytliwymi melodiami. Summa summarum trafiają w punkt. Wyprzedają do
ostatniego miejsca pięć granych z rzędu koncertów w londyńskim London
Astoria, 60 000 tysięcy fanów na festiwalu w Reading zdziera gardło,
wspólnie odśpiewując „Oh Yeah”. NASA używa ich przeboju „Girls From
Mars” jako muzyczkę rozbrzmiewająca w telefonach podczas połączeń
oczekujących, a numer „Kung Fu” Jackie Chan wykorzystuje w swoim filmie
„Draka w Bronksie”. Rok 1996 należy zdecydowanie do ASH. Nakłady płyt
począwszy od wspomnianego debiutu poprzez kolejne trzy aż do Meltdown
wydanego w 2004 roku włącznie, osiągają platynowe nakłady.
Kryzys komercyjny nastąpił po wydaniu ostatniego jak dotąd albumu
„Twilight Of The Innocents” . Dopadł ich efekt zmieniającego się rynku
muzycznego. Choć nie tracą na popularności, fani zamiast zaopatrzyć się
w nowe nagrania ulubionego zespołu poprzez akt kupna-sprzedaży ,
ściągają piosenki z „sieci”. Po raz pierwszy od ukazania się płyty
„1977”, platyna jest poza zasięgiem. Zniechęcony Tim Wheeler
oświadczył, że Twilight Of The Innocents to ostatni album nagrany przez
ASH. Grupa zmieniła strategię i w dobie gdy na rynku mniejsze znaczenie
mają całe płyty a większe pojedyncze utwory , ogłosili realizację dość
osobliwego projektu wydawniczego nazwanego „A-Z series”. „Wydawnictwo”
składa się z 26 singli ukazujących się po jednym co dwa tygodnie i
dostępnych jedynie w Internecie.
Niemniej coś musi być nadal na rzeczy z tymi płytami, bo postanowili
przypomnieć się publiczności w tradycyjny sposób czyli wydając najlepsze
swoje przeboje na krążku CD . Mamy więc na „The Best Of Ash” zawartą
całą ich muzyczną historię. Od przełomowego „Girls From Mars” do utworu z
pierwszego singla który się ukazał w ramach projektu „A-Z series” czyli
„Return Of White Rabbit”. Możemy zaobserwować jak bardzo się zmieniały
i rosły ich muzyczne umiejętności. Pierwsze przeboje wraz ze
wspomnianą „Dziewczyną z Marsa” czy „Kung Fu” nieskomplikowane jednak
pełne młodzieńczej energii konkurują na jednej płycie z bardziej
dojrzałymi jak na przykład z niezwykle rozbudowanym i wciągającym
„Twilight Of The Innocent”. Cały album to po prostu Ash z najlepszej
strony w pigułce. Świetna rzecz by podnieść sobie poziom zadowolenia z
życia.
Witold Żogała


















































